Zapraszam do stołu

Jest rodzina musi być stół! np. Stół okrągły – techniczne dane.

stół okrągły po renowacji

Rodzina musi mieć stół, przy którym wszyscy swobodnie się mieszczą. Wspólne posiłki jednoczą rodzinę to jest pewne i warto się postarać, aby jak najczęściej zebrać wszystkich przy stole.
Poniżej podpowiem ile osób swobodnie mieści się przy różnych wielkościach okrągłego stołu.
Jedna osoba, aby swobodnie czuła się przy stole wymaga następującego miejsca (podaję w cm):

Aby swobodnie usiąść przy stole i od niego wstać także potrzebna jest odpowiednio zaplanowana wolna powierzchnia wokół stołu:

 

 

Do stołu fi 90 polecam obrus fi 150- 160cm

Stół o wymiarach fi 125 wymaga obrusu ok. fi 180cm

 

 

Stoły okrągłe często rozkładają się tworząc stół owalny. Stoły owalne opiszę w kolejnym poście o stołach.
W naszym domu najczęściej wspólne posiłki jadamy w kuchni. Nasza rodzina to typ 2+4, najstarsze dziecko ma 22 lata a najmłodsze 2,5. Gdy najmłodsza córeczka zaczęła jadać z nami przy stole przestaliśmy się przy nim mieścić, szczególnie,że jeden krótki bok musi być dosunięty do ściany. Najstarsze dzieci zabierały talerze z jedzeniem i siadały przy TV. Wiedziałam, że muszę to zmienić. Najpierw próbowałam przenieść posiłki na nasz stół w dużym pokoju, ale to okazało się jakieś nienaturalne dla nas – takie za bardzo świąteczne. Wtedy postanowiłam prostokątny stół kuchenny zamienić na okrągły, żebyśmy jednak mogli jeść w kuchni.
To zdjęcie spowodowało wiele zmian w moim domu :

Stół miał w opisie wymiary fi 120 cm wtedy przyszedł mi do głowy pomysł, aby nasz okrągły stół (fi 120) z pokoju na górze przestawić do kuchni. Miałam ten komfort, że mogłam go sobie „przymierzyć”. Moi Panowie trochę niechętnie przytargali mi nasz ciężki stół do kuchni.

Nasze zdziwienie było ogromne ! To był świetny pomysł! Miejsca przy stole jest wystarczająco dużo, kuchnia nie jest zagracona.

Po dosunięciu wszystkich krzeseł jest więcej miejsca niż w poprzedniej wersji z prostokątnym stołem 110×70
Tak ekonomicznej wersji rozwiązania problemu się nie spodziewałam. Nie kombinując samodzielnego malowania stołu oddaliśmy go do zaprzyjaźnionego stolarza. Został profesjonalnie pomalowany na biało i taki jest obecnie jego wygląd:

 

 

cytryny w kwiatach

Kuchnia zdecydowanie zyskała na wyglądzie i najważniejsze: rodzina często siada razem do stołu. Podczas wspólnego posiłku szczególnie przy dobrym jedzonku dzieciom „rozwiązują „się języki i możemy dowiedzieć się o różnych sytuacjach z ich życia, o których by nam nie opowiedzieli choćby z prostej przyczyny: braku czasu. Przy wspólnym posiłku- tak przy okazji- rodzina jest razem i prowadzi rozmowy na różne tematy. Każdy nastolatek to typ „tajemniczy Don Pedro” a przy stole staje się rozmowny. Z doświadczenia wiem, że z nastolatkami trzeba prowadzić rozmowę, szczególnie na ważne tematy, nie wtedy gdy my tego chcemy, ale wtedy gdy nastolatek ma na to ochotę. Czas, który wygospodarujemy na rozmowę z naszymi dziećmi jest bezcenny. Codzienne zabieganie odbiera nam siły i ten cenny czas, który powinniśmy poświęcić dla nich. Mądrzy ludzie twierdzą, że wychowanie dzieci to częste rozmowy z nimi. Jeżeli chcemy „po naszemu” wychować dzieci na bieżąco trzeba pomagać im w drobnych trudnościach, tłumaczyć nasze wybory i postrzeganie świata. Częste rozmowy i przebywanie razem kształtuje dzieci. Tylko wtedy jesteśmy w stanie zauważyć, że dzieje się coś ważnego (złego lub dobrego) w ich życiu. Każdy wie, że łatwiej jest korygować dylematy, drobiazgi zanim urosną do rangi problemu. Miałam pisać o stołach a piszę o dzieciach…
Na koniec pokażę jeszcze jedną zmianę, którą spowodowało zdjęcie stołu Olsen z tapicerowanymi krzesłami. W naszym salonie mieliśmy krzesła mocno niemodne, ale ciągle w bardzo dobrym stanie. Jestem osobą praktyczną i oszczędną nie lubię wyrzucać dobrych przedmiotów. Niemniej na krzesła nie mogłam już patrzeć – szczególnie jak naoglądałam się pięknych wnętrz w necie. Zabrałam jedno moje krzesło wraz z powyższym zdjęciem do pobliskiego tapicera. Potwierdził, że mój pomysł na zmianę jest dobry, ale wycena jego pracy była ogromna – lepiej było kupić nowe krzesła. Wtedy przypomniałam sobie regułę, że Warszawa i okolice to nie najtańsze miejsce i sprawdziłam wycenę (przy pomocy uczynnych ludzi z rodziny) mojego pomysłu 100 km od Wa-wy. Znów strzał w 10. Dobór tkaniny na obicie zajął mi chwilę, ponieważ na inspirującym blogu Velour Home były jak zawsze zamieszczone linki do fajnych dostawców:)
Popatrzcie na metamorfozę krzeseł :

 

Z tyłu krzeseł według najnowszych wytycznych mody powinny być pinezki tapicerskie, ale ja osobiście za nimi nie przepadam więc moja wersja jest bardziej „sote”.
W kolejnych postach opiszę stoły owalne i prostokątne. Zapraszam

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

eighteen − three =