dieta Dąborowskiej

Wyświetlanie jednego wyniku

  • Odpowiedz
    Maszka
    15 stycznia 2015 o godzinie 06:54

    Uwielbiam cukinię pod każdą postacią i podejrzewam,że Twoje danie smakuje obłędnie ! Muszę koniecznie spróbować ! Pozdrawiam – M.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    16 stycznia 2015 o godzinie 08:40

    Maszka jesteś pierwsza jako komentator na moim nowym blogu! Bardzo mi miło! Ktoś jednak mnie czyta:)

  • Odpowiedz
    krysia_m
    29 stycznia 2015 o godzinie 17:10

    Cudne widoki ja tam bywam ale latem. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Bernadeta
    22 lutego 2015 o godzinie 08:46

    wyszedł super, śliczny. pozdrawiam.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    22 lutego 2015 o godzinie 08:48

    i pyszny 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    5 marca 2015 o godzinie 07:12

    …Ciasto jest genialne….na bank zrobię je na Święta 🙂 fajnie, że podałaś proporcje na mniejszą blachę 😉

  • Odpowiedz
    moje SzTuKoWAniE
    1 kwietnia 2015 o godzinie 22:14

    Witaj,
    Na prawde śliczne aranżacje!
    Dla mnie wygrywa biel i żółty…

    Pozdrawiam,
    Martita

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    2 kwietnia 2015 o godzinie 06:17

    Martito dziękuję. Twój wybór to tradycyjne zestawy wielkanocnych kolorów!

  • Odpowiedz
    Anet 507
    7 maja 2015 o godzinie 12:57

    Witam i zgłaszam się do testowania, a opinia znajdzie się na moim blogu ☺

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    18 maja 2015 o godzinie 13:04

    Kod do konkursu przesłałam Ci na Hangouts

  • Odpowiedz
    tynka
    20 maja 2015 o godzinie 21:52

    dzięki za zabawę 🙂
    piękne dekoracje 🙂

  • Odpowiedz
    m4dziara
    20 maja 2015 o godzinie 21:52

    Dzis zawital kurier:) Bedziemy testowac:) Dziekuje pieknie 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    21 maja 2015 o godzinie 20:04

    Dziękuję 🙂

  • Odpowiedz
    Qra Domowa
    25 maja 2015 o godzinie 08:45

    i ja bardzo dziękuję za zabawę:))))))) i cudne prezenty:))

  • Odpowiedz
    ALICJA MARCZEWSKA
    7 czerwca 2015 o godzinie 14:55

    Witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam !!!
    Znam ten produkt i używam go od bardzo dawna ( tylko w innej odmianie ) – mam nadzieję, że wszystkie testy z tym krochmalem ŁUGA wypadły pomyślnie – wszyscy są bardzo zadowoleni. Jaka to jest wygoda mając taki świetny gotowy produkt, który można zawsze szybko zastosować po każdym praniu obrusów, serwetek, ściereczek kuchennych czy zmian pościelowych bawełnianych !!!
    Często odwiedzam stronę internetową tego sklepu i robię tu bardzo udane zakupy !!! – pozdrawiam serdecznie całą załogę sklepu !!!
    Stała klientka.

  • Odpowiedz
    Anet 507
    2 lipca 2015 o godzinie 06:51

    Dziękuję:) Wczoraj wieczorem otrzymałam zamówioną przesyłkę. Teraz czas na testowanie Ługi.

  • Odpowiedz
    Qra Domowa
    31 lipca 2015 o godzinie 13:56

    Alu fajna maszyna…marzy mi sie po cichu…ale te etykiety na słoiczkach to już mistrzostwo:))))))))

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    31 lipca 2015 o godzinie 14:03

    Dzięki ! Etykiety mała rzecz a ….. Bez maszyny już nie umiem funkcjonować. Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    30 sierpnia 2015 o godzinie 07:58

    Dobry poradnik.

  • Odpowiedz
    Regałka
    8 września 2015 o godzinie 20:58

    Po gałki i uchwyty do mebli zapraszamy do naszego sklepu on-line.
    Mamy w ofercie pokazane w artykule gałki,
    http://regalka.pl/pl/c/Galki-Meblowe/2/1/default/1/f_at_34_107/1
    wysyłka z Polski i ceny w złotówkach a nie w Euro : )

  • Odpowiedz
    bieżniki na stół
    3 października 2015 o godzinie 05:03

    Kwadratowy obrus na okrągłym stole prezentuje się naprawdę ciekawie.

  • Odpowiedz
    Karolina Koziel
    11 października 2015 o godzinie 16:03

    Dodaję ten przepis na thermomix do wypróbowania. Uwielbiam takie serniki na zimno. Niedawno odkryłam ten blog i liczę na więcej thermomixowych przepisów

    Pozdrawiam.

    http://koziolkowarodzinka.blogspot.com

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    11 października 2015 o godzinie 18:02

    Karolino, możesz być pewna -kolejne przepisy się pojawią. Thermomix nie ma u mnie lekko – ciągle pracuje.
    Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania!

  • Odpowiedz
    Ali
    5 listopada 2015 o godzinie 09:36

    Uwielbiam świece, świeczniki, palą się u mnie od rana, szczególnie teraz kiedy jest szaro i buro. A w święta bywa nawet i 60 płomyków więc jest jedna osoba przydzielona , która wczęśniej to wszystko zapala. , pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Ali
    5 listopada 2015 o godzinie 09:36

    Uwielbiam świece, świeczniki, palą się u mnie od rana, szczególnie teraz kiedy jest szaro i buro. A w święta bywa nawet i 60 płomyków więc jest jedna osoba przydzielona , która wczęśniej to wszystko zapala. , pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    5 listopada 2015 o godzinie 10:25

    Lubię Twój dom i Twoje pomysły na miłą atmosferę w domu 🙂

  • Odpowiedz
    Sylwia W
    12 listopada 2015 o godzinie 20:41

    Bardzo ładnie wygląda…:) aż głodna się zrobiłam….

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    13 listopada 2015 o godzinie 10:53

    🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    15 listopada 2015 o godzinie 10:19

    Jestem pod wrażeniem pozdrawiam Grażyna zgadnij ☺

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    20 listopada 2015 o godzinie 09:37

    Witam 🙂 ile okleiny zamawiała Pani na swoją kuchnię? Ja mam mniej szafek :))

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    20 listopada 2015 o godzinie 16:06

    Okleiny mają różną szerokość. Zaplanowałam sobie ile i jakich prostokątów mi potrzeba a później zrobiłam zamówienie na 2 szerokości oklein, aby zużycie było jak najmniejsze. Dodam tylko,że okleiny świetnie sprawdziły się w codziennym użytkowaniu 🙂
    Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Valerie Lugonja
    1 grudnia 2015 o godzinie 00:03

    What a lovely Christmas present! To open up my email and find this link to this gorgeous recipe! Will definitely be making this soon! I even have the rye starter in my fridge!
    HUGS!!!
    Valerie

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    1 grudnia 2015 o godzinie 07:32

    Valerie, Your blog is like a Christmas present ! Thank you !

  • Odpowiedz
    Alicja Jewuła
    28 lutego 2016 o godzinie 16:41

    Alicjo, dziękuję Ci za zajrzenie na "Perły dla świata" i pozostawienie tam kilku słów od Ciebie. Z radością odwiedziłam Ciebie i… jestem pod ogromnym wrażeniem tego bloga;) Pragnę Cię poinformować, że właśnie przybyła Ci stała czytelniczka;)

    Pozdrawiam ciepło posiadaczkę pięknego imienia;)

  • Odpowiedz
    Alicja Jewuła
    28 lutego 2016 o godzinie 16:43

    Żałuję, że internetowo nie da się spróbować tych pyszności;) Zestaw moich kompleksów powiększył się i o ten – beztalencie w przygotowywaniu takich tortów;) Gratuluję z zachwytem

  • Odpowiedz
    Alicja Jewuła
    28 lutego 2016 o godzinie 16:45

    Alicjo, te zdjęcia… Boże, jak dobrze, że spotykam ludzi, którzy wciąż mnie inspirują, aktywizują i coraz wyżej stawiają poprzeczkę;)

    Kawę z termomixu pijam;) Jest wyborna, potwierdzam;)

  • Odpowiedz
    Alicja Jewuła
    28 lutego 2016 o godzinie 16:47

    Alicjo, ty te dekoracje robisz sama???

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    29 lutego 2016 o godzinie 08:44

    Dziękuję mojej imienniczce:) Ta ja powinnam Bogu dziękować za takich ludzi jak Ty!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    29 lutego 2016 o godzinie 09:13

    Dziękuję i zapraszam.
    "Perły dla świata" są moim ulubionym katolickim blogiem. Choć szczerze przyznam,że wolałam nazwę Dzielne Niewiasty:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    29 lutego 2016 o godzinie 09:17

    Alicjo, nie to nie są moje dzieła. Te są tylko wybrane przeze mnie z Pinterest'a 🙂 to prawdziwa kopalnia inspiracji!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    29 lutego 2016 o godzinie 09:26

    Tak, internet ma pewne ograniczenia:) Zapewniam Cię jednak, że ta forma tortu to nie jest to nic trudnego – trzeba mieć tylko kilka spokojnych godzin na pracę. Ja zawsze mam (3 letnią już) asystentkę w kuchni, której muszę dodatkowo wymyślać jakieś zadania:)

  • Odpowiedz
    Alicja Jewuła
    29 lutego 2016 o godzinie 17:53

    Bloga Dzielne Niewiasty dłużej prowadzić nie mogłam/nie chciałam z racji wewnętrznych reorganizacji DN;). A do "Pereł…" już się przyzwyczaiłam, a nawet bardzo tę nazwę też polubiłam. Tym bardziej, że niesie ona w sobie pewne ważne przesłanie i ważną misję, jaką kobietą ma dla świata – być perłą;). Nie chodzi tylko o bycie piękną i wyjątkową, ale przede wszystkim o rozjaśniania mroków tego światła wewnętrznym blaskiem, który czerpie od samego Mistrza;).

    Pozdrawiam Cię cieplutko

  • Odpowiedz
    Alicja Jewuła
    29 lutego 2016 o godzinie 17:55

    Alicjo, żałuję, że nie mieszkasz w Tarnowie;) Pyszna kawa, wyborne ciasteczka… wierzę, że gdybym zastukała do Twoich drzwi to nie odmówiłabyś mi poczęstunku;) Ależ twoja Rodzina ma z Tobą dobrze…

  • Odpowiedz
    Alicja Jewuła
    29 lutego 2016 o godzinie 18:12

    Pełna zachwytu i podziwu zrobiłam u siebie wpis o Tobie i Twoim blogu;)
    http://perlydlaswiata.blogspot.com/2016/02/alicja-k-w-krainie-zaprasza.html

    PS: W której części Polski mieszkasz? (pytam z ciekawości, a nie dlatego, by złożyć Ci niezapowiedzianą wizytę;)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    29 lutego 2016 o godzinie 19:13

    Mieszkam w centrum 20km od Warszawy. Kobyłka małe miasteczko z piękną bazyliką. Mój dom jest zawsze pełen gości:) Zapraszam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    29 lutego 2016 o godzinie 19:16

    Mieszkam w centrum 20km od Warszawy. Kobyłka małe miasteczko z piękną bazyliką. Mój dom jest zawsze pełen gości:) Zapraszam

  • Odpowiedz
    Fajne Wnętrze
    3 marca 2016 o godzinie 13:40

    Rzadko to robię, ale zgłaszam się, podesłałam linka z postem, w którym jest DIY, jak robię pierścienie:) Buziaki, Aga

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 marca 2016 o godzinie 14:52

    Bardzo się cieszę:) Załączam Twój link do obrączek z masy solnej:http://kobietapoczterdziestce.blogspot.com/2016/02/diy-ozdoby-z-masy-solnej-swiateczne.html

  • Odpowiedz
    Alicja Jewuła
    3 marca 2016 o godzinie 15:30

    Alicjo, kapitalne zestawienie pierścieni na serwety! Większość z nich chciałabym oczywiście mieć na swoim stole. Zainspirowałaś mnie tym tematem bardzo. Nie do tego stopnia co prawda, bym zdecydowałabym się na samodzielne wykonanie (nie mam takich umiejętności), ale na pewno coś nowego w tym temacie się pojawi w mojej komodzie z dodatkami stołowymi;) Pozdrawiam ciepło

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 marca 2016 o godzinie 19:49

    Dziękuję za komentarz. Cieszę się,że Twoja komoda wzbogaci się o pierścienie. Dodam,że ja mam cały regał dodatków stołowych:)

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    6 marca 2016 o godzinie 18:52

    Witaj:) Miałyśmy okazję wczoraj się spotkać ( na Dniu Kobiet), miałyśmy koło siebie stoisko:) Bardzo się cieszę, że trafiłam do Ciebie bo bardzo tu inspirująco i pięknie po prostu . Z chęcią zostaję i będę wierną Twoją czytelniczką i obserwatorką. Jeśli chodzi o pierścienie na obrusy to piękne pomysły nam tu zaprezentowałaś. Wszystkie są ciekawe i oryginalne:)
    Oczywiście zapraszam też do siebie: http://takpoprostudom.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    7 marca 2016 o godzinie 07:06

    Witaj Agato, bardzo miło mi Ciebie gościć! Twój blog to "moja bajka" będę u Ciebie bywać! Fajne,że się spotkałyśmy w realu! Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Magda /All things pretty and simple
    8 marca 2016 o godzinie 08:51

    Witaj Alicjo!! Niesamowite ile inspiracji przygotowalas!! Moi faworyci to skorzany pasek w roli obroaczki no i oczywiscie wypieki!! Mozesz byc pewna, ze kilka z twoich pomyslow skradne w przyszlosci!! Dla mnie rowniez bardzo wazna jest oprawa stolu, jesli zapraszam gosci na obiad czy kolacje lubie nakryc stol "tematycznie" i nawt nawiazac potrawami do tego tematu. Lubie jak na stole jest chociaz jeden "inny " element, cos niezwyczajnego, zabawnego, intrygujacego. No i oczywiscie lubie, gdzy goscie to doceniaja, choc nie jest to wcale taka oczywista sprawa. Z cheica tez wezme udzial w Twoim konkursie, jesli czas na to pozwoli. Dzis nawet planuje post w teamtyce stolowej, choc nie jestem pewna czy do konca spelnia wymagania konkursu….ale wymysle cos innego!!! Pozdrawiam Cie goraco i dziekuje za przemile slowa!! buzka!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    8 marca 2016 o godzinie 16:38

    Magdo, cieszę się że się przyłączysz! Warunki są proste do spełnienia. Mamy podobne upodobania paseczek zamiast obrączki dla mnie jest cudny! Post w tematyce stołowej .. to coś dla mnie! Czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam serdecznie:)

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    8 marca 2016 o godzinie 19:31

    To ciasto muszę zrobić!

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    8 marca 2016 o godzinie 19:35

    Wow! Ile inspiracji na pierścienie… Podobają mi się… chyba wszystkie! 😉

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    8 marca 2016 o godzinie 19:39

    Wszystkie? Jesteś niesamowita! Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    8 marca 2016 o godzinie 19:43

    Ja też będę je powtarzać. Zawsze jest hitem, tylko wymaga sporo czasu.

  • Odpowiedz
    Karolina
    10 marca 2016 o godzinie 11:48

    Zgłaszam się, zgłaszam! 🙂

    Już mam plan tylko teraz trzeba przysiąść i uszyć 🙂 pozdrawiam! 🙂

    Kora szyje

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    10 marca 2016 o godzinie 17:48

    Bardzo mi miło:) Jestem przekonana,że powstanie coś super, a szycie to dla Ciebie pestka:) Dziękuję za zgłoszenie, pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    11 marca 2016 o godzinie 13:45

    Zaden problem, Ja lubię takie wyzwania… 😉

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    11 marca 2016 o godzinie 13:51

    Lubię bawić się we florystkę,i twierdzę również że kwiaty nadają właściwej oprawy nawet najzwyklejszemu kawkowaniu przy stole…

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    11 marca 2016 o godzinie 15:12

    Bez kwiatów nie ma właściwej oprawy!
    Dorotko szczególnie kawkowanie z koleżankami 🙂

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    11 marca 2016 o godzinie 16:53

    Uwielbiam kwiaty !!! Tak, jak dla Ciebie i dla mnie są podstawą aranżacji każdego stołu, co widać na mojej stronie przy zakładce aranżacja stołu http://takpoprostuwnetrza.pl/stylizacja-stolow/. Twoje propozycje i kompozycje są cudowne. Z przyjemnością je obejrzałam i po inspirowałam się troszkę:)
    Pozdrawiam Cię ciepło i serdecznie.

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    11 marca 2016 o godzinie 18:12

    Ileż piękna u Ciebie. A konwalie są najcudniejsze…

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 marca 2016 o godzinie 07:54

    Bardzo dziękuję że jesteś ze mną. Wiem,że kwiaty są dla Ciebie ważnym elementem stylizacji stołu i domu. Pięknie z nich korzystasz 🙂 Pozdrawiam A

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 marca 2016 o godzinie 07:58

    Basiu konwalie to moje ulubione kwiaty! Szkoda,że są tylko kwiatami sezonowymi. Domyślam się,że u Twojej okolicy konwalie można znaleźć w naturze – takie które pachną najintensywniej.

  • Odpowiedz
    Eliza Art
    15 marca 2016 o godzinie 11:43

    Witaj Alicjo! Kilka razy już wchodziłam na Twoją stronę i z zachwytu wciąż do niej wracam. Dziękuje za zaproszenie . Odpisałam na maila ale mi wrócił, teraz ponownie napiszę i załączę prace-pierścienie, które sama wymyśliłam. Oczywiście nie są tak piękne jak te które robią inni. ale pochwalę się co mam. Pozdrawiam serdecznie Ela

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    15 marca 2016 o godzinie 17:41

    Kilka kilometrów ode mnie są lasy konwaliowe, natomiast w naszych laskach sosnowo- brzozowych nie rosną, dlatego mam je w ogródku!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    16 marca 2016 o godzinie 07:17

    Elu Twoje prace są przepiękne! Niedługo zaprezentujemy je razem:) Dziękuję za udział w zabawie! Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Koza domowa
    17 marca 2016 o godzinie 09:48

    Paski skórzane skradły moje serce! Super sprawa!:)Pozdrawiam, Kasia

  • Odpowiedz
    UTKANE Z PASJI
    17 marca 2016 o godzinie 12:47

    Kwiaty uwielbiam w ogrodzie, w domu, zywe, suche, sztuczne raczej mniej…piekne aranżacje:))

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    17 marca 2016 o godzinie 17:33

    Podzielam Twoje zauroczenie. Te paseczki są super!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    17 marca 2016 o godzinie 17:43

    Dziękuję. Też nie przepadam za sztucznymi:) Choć ostatnio na moim facebook udostępniłam papierowe astry -wyglądają super tu link: http://bitly.pl/QXvzg

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    20 marca 2016 o godzinie 09:03

    Oj chyba muszę wypróbować, bo prezentują się wyśmienicie:)
    Pozdrawiam serdecznie.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    20 marca 2016 o godzinie 09:31

    Moje dzieci nie wyobrażają sobie Wielkanocy bez Cytrynowca w formie tych babeczek lub baby lub po prostu ciasta. Forma nie jest ważna ważny jest smak 🙂 Wszystkiego dobrego Agato na święta!

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    22 marca 2016 o godzinie 10:50

    Podziwiam ludzi kreatywnych, twórczych i pracowitych. Dla mnie to co robią to niemalże dzieła sztuki… te obrączki które nam zaprezentowałaś są po prostu śliczne:)
    Pozdrawiam serdecznie.

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    26 marca 2016 o godzinie 17:59

    Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych,
    pełnych wiary, nadziei i miłości.
    Radosnego, wiosennego nastroju,
    serdecznych spotkań w gronie rodziny
    i wśród przyjaciół
    oraz wesołego Alleluja! 🙂

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    27 marca 2016 o godzinie 06:25

    Zdrowych spokojnych i rodzinnych oraz radosnych świąt 😄Wesołego Alleluja 🐥

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    27 marca 2016 o godzinie 06:25

    Zdrowych spokojnych i rodzinnych oraz radosnych świąt 😄Wesołego Alleluja 🐥

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    28 marca 2016 o godzinie 08:01

    Wesołych świąt Dorotko!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    28 marca 2016 o godzinie 08:03

    Dziękuję! Wszystkiego najlepszego dla Ciebie!

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    19 kwietnia 2016 o godzinie 21:03

    Ślicznie i perfekcyjnie to wszystko zorganizowałaś:) Za mną już jedna komunia, ale w przyszłym roku kolejna:) Już o niej myślę, bo chodzi za mną plan aby zrobić ją w ogrodzie:) Widzę, że i Ty tak miałaś> Czy namioty skądś wypożyczałaś? Trochę martwię się o pogodę i zamieszanie, ale sam klimat ogrodowych przyjęć bardzo mi się podoba:)
    Cudownie wyglądała Twoja córcia, skromnie ale wymownie:)
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    19 kwietnia 2016 o godzinie 21:20

    Dziękuję. Pogoda była nieciekawa. Podam Ci kontakt skąd wziąć namiot jak będziesz chciała.
    Namiot nas uratował w tą mieszaną pogodę, był duży (6x12m) dorośli siedzieli przy stole a dzieci miały dużo przestrzeni pod dachem do zabawy. Korzystałam z namiotu jeszcze przy innej okazji – wtedy była cudowna pogoda a impreza nocna. Ozdobiłam namiot ledami i wielką ilością bezpiecznych świec – było przepięknie.

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    24 kwietnia 2016 o godzinie 15:31

    Pięknie dopracowałaś tę cudowną uroczystość.Tak wianuszek obowiązkowo żywy!Córeńka śliczna.
    Ostatnie moje dziecko do I Komunii szło w 1997 roku- inne czasy.

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    24 kwietnia 2016 o godzinie 15:43

    W 1985 r. w kl 8. na lekcji powiedziałam uczniom prawdę o Katyniu, bo dostałam broszurę od przyjaciela- Werbisty.
    Do dziś jeden z uczniów wymienia ten fakt jako najważniejszy punkt mojej pracy nauczycielskiej,która wpłynęła na jego osobowość.
    A Jubilaci wybrali piękne miejsce. Niech MB Częstochowska nadal im błogosławi.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    25 kwietnia 2016 o godzinie 13:21

    Dziękuję. Ja mam jeszcze jedną Komunię w planach 🙂

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    25 kwietnia 2016 o godzinie 18:01

    Super cenne informacje i to wszystkie w jednym miejscu:) Piękna prezentacja obrusów i stylizacji stołów. Z pewnością jak będę w potrzebie obrusowej to się do Ciebie odezwę:)
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie:)))

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    25 kwietnia 2016 o godzinie 18:22

    Z chęcią skorzystam z namiarów jak tylko będę w potrzebie:)
    Pozdrawiam i ściskam mocno:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    26 kwietnia 2016 o godzinie 06:35

    Dziękuję Agato. Z racji bliskiej odległości w realu możemy przygotować coś inspirującego razem? Co Ty na to?

  • Odpowiedz
    Monika na hamaku
    26 kwietnia 2016 o godzinie 15:02

    Witaj Alicjo, pięknie przygotowałaś tę wyjątkową uroczystość. Córcia śliczna u nas dzieci do komunii chodzą w albach więc stroje jednakowe. Osobiście uważam, że ubieranie dziewczynek w strojne suknie jak panna młoda jest nie na miejscu, ale to rzecz gustu a o gustach się nie dyskutuje. Dziękuję za udział w moim Link Party właśnie o takie różnorodne tematy chodziło wiele inspiracji w jednym miejscu. Pozdrawiam cieplutko:)

  • Odpowiedz
    Magda /All things pretty and simple
    28 kwietnia 2016 o godzinie 19:23

    jeszcze do niedawna nie lubilam obrusiw, uwazalam nawet,ze sa zbedne i staromodne. Teraz juz wiem, ze obrus pozwala na wykreowanie roznych stylow, upieksza posilki, szczegolnie tych odswietnych. Moje ulubione to zdecydowanie te lniane. Podklad pod obrus to dla mnie zupelna nowosc-z pewnoscia warto taki miec. Dziekuje za bardzo ciekawy post 🙂 pozdrowionka!!

  • Odpowiedz
    Magda z Szefrolet
    29 kwietnia 2016 o godzinie 08:58

    Świetnie przygotowany post z praktycznymi informacjami: ) U mnie stół nie może być „łysy”. Na co dzień wybieram bieżniki i podkładki, ale już na większą okazję szukam obrusów odpowiednich do skali uroczystości. Skłaniam się ku tkaninom naturalnym, bez powłoki plamoodpornej. Są mało praktyczne, ale uwielbiam fakturę lnu czy surowej bawełny. Przyznam się bez bicia, że do tej pory nie słyszałam o podkładach, a ten patent jest genialny! Dzięki temu w trakcie imprezy nie trzeba się zastanawiać, czy stół nie odchoruje gorących naczyń i plam 🙂 Pozdrawiam!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    29 kwietnia 2016 o godzinie 20:15

    Magdo dzięki,że do mnie wpadłaś. Też mam słabość do lnu, ale muszę się przyznać, że po praniu przynoszę lniane obrusy do firmy, gdzie mamy przemysłowe żelazko z wytwornicą pary 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    29 kwietnia 2016 o godzinie 20:32

    U mnie też stół nigdy nie jest łysy:) Lubię tekstylia stołowe.
    Mam taki zwyczaj, że testuję wszystkie firmowe nowości w swoim domu. Jak pierwszy raz położyłam podkład pod obrus zupełnie zaskoczyła mnie akustyka przy stole. Było cicho – odgłosy odstawianych naczyń były mocno stłumione. Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Anna Makuch
    5 maja 2016 o godzinie 17:34

    Bardzo ciekawy post. Naprawdę chętnie go przeczytałam, pomimo że temat mnie nie dotyczy gdyż moje dzieci są w wieku "maturalnym" można tak powiedzieć. Wydaje mi się że potrzebne są takie porady od nas zwykłych śmiertelników, bo wtedy osoba zainteresowana bardziej się utożsamia i chętniej bierze te rady do siebie. Ale z przyjemnością polecę tego posta mojej bratowej bo u nich komunia już w przyszłym roku. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    6 maja 2016 o godzinie 06:08

    Dziękuję Aniu, pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Eliza Art
    10 maja 2016 o godzinie 13:41

    Interesujące podpowiedzi na zorganizowanie komunijnego przyjęcia. Co prawda mam już za sobą, bo córki już dorosłe, a wnuczki po komunii. Jednak zawsze miło podpatrzeć jak robią to teraz inni. Chętnie podam ten link do bratowej, która w przyszłym roku ma komunię syna. Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Eliza Art
    10 maja 2016 o godzinie 13:50

    Babeczki wyglądają smakowicie, już zapisałam przepis. Dziękuję. Skorzystam, bowiem niebawem moje święto- Dzień matki i urodziny. Dzieciaki się zjadą z wnuczkami, a one uwielbiają takie pyszności.
    Pozdrawiam cieplutko

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    10 maja 2016 o godzinie 14:06

    Dziękuję Elu za odwiedziny. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    10 maja 2016 o godzinie 14:39

    Dziękuję. Żałuję, że nie zamówiłam u Ciebie wizytówek z imionami gości, które mogłyby być malutkimi prezencikami dla nich po przyjęciu.

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    11 maja 2016 o godzinie 10:03

    Tak, jestem pewna , że takim babeczkom jest ciężko się oprzeć:) Wyglądają pięknie i zapewne smakują wybornie. Dziękuję za polecenie ciasteczek, będę miała je na uwadze. A gdzie można je kupić?

    Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 maja 2016 o godzinie 06:07

    Korpusy kupuję na giełdzie spożywczej na ul.Chełmźyńskiej. Podobno są w Makro i e- sklepie: http://ciasteczkazkrakowa.home.pl/shopn/16-kruche-korpusy
    Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Tina J
    14 maja 2016 o godzinie 23:04

    U mnie też już po Komunii, a następna dopiero za kilka lat 🙂 Takie porady zawsze się przydają.

  • Odpowiedz
    Magda /All things pretty and simple
    17 maja 2016 o godzinie 18:31

    ach co za pysznosci 🙂 koniecznie musze sobie takie sprawic najszybciej jak sie da 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    18 maja 2016 o godzinie 06:10

    Tak, są to pyszności. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    24 maja 2016 o godzinie 21:14

    Cudownie przygotowane przyjęcie. Wszystkiego najlepszego dla Jubilatki:)
    Pozdrawiam serdecznie.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    25 maja 2016 o godzinie 17:28

    Dziękujemy

  • Odpowiedz
    ania
    31 maja 2016 o godzinie 06:24

    Trafiłam do Ciebie przez zdjęcie z ostatniego posta u kogoś na blogu. I tak sobie pomalutku oglądam Twój blog. Dodam go do ulubionych bo bardzo mi się podobają Twoje porady. I to że robisz i dzielisz się przepisami do Thermomixa. Ale tu musiałam coś napisać, nie przepadam za kawą,jedyną jaką piję codziennie to inkaz mlekiem. Ale zawsze lubiłam ten przepis i to cappucino z thermomixa. Ostatnio w dzień matki jechaliśmy do brata w odwiedziny i miałam ochotę na kawę a że przejeżdzaliśmy przez Częstochowę to chciałam wiechać do ulubionej knajpi właśnie po latte macchiato Niestety zrezygnowałam z tego pomysłu i kupiłam sobie latte na stacji paliw, tak ochydnej kawy nie byłam w stanie wypić, myślałam że tym sztucznym cappucino zabije smak poprzedniej, skończyło się na łyku więcej nie dałam rady. Oj zdecydowanie wolę zwykłą inkę, latte w wykonaniu mojego męża lub właśnie z thermomixa. Pozdrawiam Ania

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    31 maja 2016 o godzinie 17:52

    Podobnie jak Ty bardzo lubię Thermomix-ową cappuccino (moi goście także). Dziękuję Aniu i serdecznie zapraszam

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    11 czerwca 2016 o godzinie 17:08

    Ale smacznie i witaminowo dzisiaj u Ciebie! Muszę i Ja wreszcie założyć chyba jakiś sałatkowy wątek na blogu, bo jak do tej pory to rządzą u mnie wypieki! 😉
    Porywam koktail truskawkowy i pędzę dalej! 😉

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    11 czerwca 2016 o godzinie 21:52

    Skuszę się na wegetkę:-)a termomix mi się marzy!

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    11 czerwca 2016 o godzinie 21:54

    Jestem pod wrażeniem.

  • Odpowiedz
    Eliza Art
    11 czerwca 2016 o godzinie 22:02

    Witaj Alicjo! Bardzo ciekawy i pouczający post. Świetne zdjęcia. Zgadzam się z Tobą, że "zdrowe jest czadowe". Sama od wielu lat zwracam uwagę na to co jem. Mimo, iż moi znajomi pukają się w czoło, że mi się tak chce. To ja mimo wszystko ich zachęcam do dobrego odżywiania. Moje córki też powoli, małymi kroczkami same się zabierają za lepsze odżywianie. Dżemy, konfitury, soki, przeciery i … swojej roboty smakują o wiele lepiej niż te ze sklepu. Co roku zapełniam swą spiżarnię i wszystko znika. Najbardziej moje wnuczki lubią dżem z brzoskwiń i sok aroniowo-malinowy. Nie wpadłam na pomysł by zrobić tak atrakcyjne naklejki na słoiczki. Może w tym roku zmałpuję jeśli pozwolisz i sobie takie przygotuję. Zaciekawiło mnie zdjęcie pigwy , ciekawa jestem jak ją tniesz w takie kosteczki . Ja również robię co roku syrop, a pigwę tnę w bardzo cieniutkie plasterki. Mam krzaczek w ogródku a w tym roku zapowiada się, że będzie sporo owoców.
    Ziołowy zakątek znam, bo byłam. Mają świetną agroturystykę. Poza tym w łodzi odbywają się dwa razy do roku targi zdrowej żywności i przedstawiciele tej firmy z Korycin zawsze są i można kupić wszystkie ich wspaniałe przyprawy, zioła, oleje i wiele innych. Od lat je używam. Najważniejsze dla mnie jest to, że nie zawierają soli. Świetnie, że napisałaś taki ciekawy post, w takim czasie, gdy coraz więcej świeżych warzyw owoców na rynku. No i oczywiście ważne jest to od kogo kupujemy. Ja również mam swoje zaprzyjaźnione sklepy. A po miód jeżdżę w Rzeszowskie do cudownego pszczelarza, który jest pasjonatą w tej dziedzinie i uczciwym producentem.
    Mam nadzieję, że wiele osób przeczyta Twój post i spróbuje coś zmienić codziennym odżywianiu.
    Alicjo! Bardzo dziękuje za zdjęcia. Dopiero wczoraj mąż odkrył Twój mail, który nie wiadomo dlaczego "wpadł" w jego skrzynkę odbiorczą. Ostatnio nie mam za dużo czasu na blogowanie. Z obowiązku wpadam, wklejam i już mnie nie ma. Bywa , że czasem myślę o serwetnikach. W głowie dojrzewa pomysł, ale w tej chwili trudno z czasem. jak tylko będę gotowa odezwę się.
    Życzę pięknej słonecznej niedzieli i miłego wypoczynku z rodzinką.
    Pozdrawiam Ela

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 czerwca 2016 o godzinie 07:35

    Dziękuję za wizytę. Twoje wypieki są równie piękne jak Twoje wnętrza. Zapewne też przepyszne. Na pewno kiedyś zrobię Twoje Napoleońskie kapelusze. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 czerwca 2016 o godzinie 07:40

    Basiu Twoja sielska okolica pełna jest wartości o które ja walczę w mieście:) Ja kupiłam pierwszy thermomix jak nie miałam żadnych urządzeń w kuchni i tak pozostało mam tylko thermomix i garnki. Weź sobie TM na raty – jak trafi się promocja bez odsetek.

  • Odpowiedz
    Stara Kobieta
    12 czerwca 2016 o godzinie 07:47

    Piękne przetwory, soki, jogurty… super! Sama kocham warzywa i owoce, ale niestety dżemy kupuję gotowe – nie mam miejsca na przechowywanie własnych przetworów. Trzeba jednak przyznać, że ekologiczne mięso jest droższe… różnice cenowe są. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że ja nieekologicznego jedzenia nie wyrzucam. Zawsze wszystko zostanie zjedzone do ostatniego okrucha, więc oszczędności prawdziwe są 😉

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 czerwca 2016 o godzinie 07:52

    Elu, dziękuję za Twój komentarz. Zaintrygowałaś mnie sokiem malinowo-aroniowym to musi być pycha. Naklejki dodały uroku i przetworom. Przetwory były też fajnymi prezentami. Każdy cieszy się z takich zdrowych prezentów. Zrób koniecznie etykiety – wnuczki będą zachwycone. Twardą jak kamień pigwę wrzucam oczywiście do thermomix-a kilka minut pracy i kosteczka:) Dobrze że dojrzewa pomysł serwetników – wszystko co piękne powstaje najpierw w głowie artysty 🙂 Serdecznie pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 czerwca 2016 o godzinie 07:57

    Dziękuję. Miejsce na przetwory jest ważne- musi być odpowiednie bo cała praca pójdzie na marne. Za wyrzucanie jakiegokolwiek jedzenia powinny być przynajmniej ogromne wyrzuty sumienia:)

  • Odpowiedz
    Marta
    14 czerwca 2016 o godzinie 18:08

    Dokładnie, zdrowe jest bardzo czadowe! 🙂 Same pyszności tu u Ciebie… 🙂 Najbardziej zaciekawił mnie napój z pieczonego buraka, muszę koniecznie spróbować takiego cuda w najbliższym czasie! No i co do dżemów to całkowita racja – w tych sklepowych często czai się wiele chemii, konserwantów i polepszaczy smaku, % owoców w nich jest niewielki, także zdecydowanie warto robić swoje przetwory. Mamine dżemiki wymiatają… 😀

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    16 czerwca 2016 o godzinie 07:45

    Dzięki Marto, ten napój z buraka robię ze względu na wartości odżywcze. Nie lubię syntetycznych witamin te w owocach i warzywach są dużo bardziej przyjemne i oczywiście naturalne. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Eliza Art
    16 czerwca 2016 o godzinie 20:10

    Wow!!! Serwetniki są bardzo oryginalne i niepowtarzalne. Słowem, cudnie się prezentują z serwetkami.
    Te dżinsowe "ubrałabym" w obrączkę z czerwonym paskiem. Myślę, że interesująco by wyglądała.
    Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    17 czerwca 2016 o godzinie 08:50

    Uwielbiam takie sprawy! Swietnie wyglądają obrączki w kształcie paska, takich jeszcze nie mam… 😉

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    18 czerwca 2016 o godzinie 18:23

    Wow! Normalnie doszłam do końca postu i dostałam ślinotoku! Uwielbiam ogórki w każdej postaci. Niestety własnych w tym roku się niedoczekam, bo nagie ślimaki mi flance opyliły… 🙁

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    21 czerwca 2016 o godzinie 20:22

    Uwielbiam ogórki małosolne, ale w tym roku nie miałam kiedy jeszcze ich zrobić:)
    Możesz podać mi namiary na namioty na zewnątrz, wiem, że w ubiegłym roku na komunie z takich korzystałaś?
    Pozdrawiam serdecznie.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    22 czerwca 2016 o godzinie 06:18

    U mnie w tym roku tylko ogórki od rolnika a pomidorki od taty emeryta. Zupełnie zginęłam czasowo ogródek żyje własnym życiem niestety

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    22 czerwca 2016 o godzinie 06:19

    Ja ogórki robię jakoś w międzyczasie:) Wyślę Ci namiary namiotowe na priv.

  • Odpowiedz
    Magda /All things pretty and simple
    27 czerwca 2016 o godzinie 20:32

    Dzieki za super wycieczke!! zawsze lubie gdy ktos pokazuje ciekawe miejsca w Polsce, bo wstyd sie przyznac, malo miejsc w naszym kraju znam. a kajaki uwielbiam!!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    29 czerwca 2016 o godzinie 06:18

    Wakacje dają duże szanse na wycieczki w realu. Ja poznaję Bawarię dzięki Tobie 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Magda /All things pretty and simple
    3 lipca 2016 o godzinie 08:37

    Prawdziwy kibic to taki, który wierzy w swoją drużynę bez względu na porażki. Też uważam, że stanęliśmy jako kibice na wysokości zadania. Teraz czekamy na mundial:) mój mąż też by sie skusił na ten polski chlebek ze smalczykiem:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 lipca 2016 o godzinie 14:19

    Mam super przepis na smalczyk, ale robię go bardzo rzadko bo trudno się od niego oderwać:) Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    ania
    4 lipca 2016 o godzinie 06:29

    Ja też uwielbiam jeść i robić babeczki, są hitem na każdej imprezie:) Również korzystam z gotowych korpusów zakupionych w lokalnej piekarni:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    4 lipca 2016 o godzinie 15:21

    Przyznam się szczerze,że nie sprawdzałam w swojej miejscowej piekarni – dzięki Tobie muszę to zweryfikować bo uwielbiam zakupy lokalne. Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    4 lipca 2016 o godzinie 19:03

    Zgadzam się z Tobą:) A chlebek taki jak Twój to i ja uwielbiam:)
    Pozdrawiam serdecznie.

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    1 sierpnia 2016 o godzinie 14:50

    Twoje bukiety i aranżacje są doskonałe!Wszystkie!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    2 sierpnia 2016 o godzinie 07:55

    Dziękuję jesteś bardzo miła dla mnie 🙂

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    4 sierpnia 2016 o godzinie 20:59

    Piękne kwiaty, piękne aranżacje, cudowny nastrój i klimat:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

  • Odpowiedz
    Eliza Art
    24 sierpnia 2016 o godzinie 15:25

    Wspaniała rodzinna historia. Danie wygląda apetycznie. Po przeczytaniu przepisu zdaje się nie być to danie zbyt ostre. Może się skuszę. Póki co u mnie królują pomidory i przeciery. Również konfitury i dżemy z brzoskwiń i aronii. Polecam , aronię, jest już w sprzedaży i tylko po 2 zł kg.
    Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    aldia arcadia
    24 sierpnia 2016 o godzinie 18:54

    To musi byc pyszne!!!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    25 sierpnia 2016 o godzinie 16:03

    Danie jest łagodne przyprawione tylko podstawowymi składnikami. Sama byłam ździwiona że nawet nie dodaje się soli czy pieprzu. Muszę z przetworów zrobic paprykę w zalewie. W ubiegłym roku wypróbowałam przepis 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    25 sierpnia 2016 o godzinie 16:04

    Jest. Sprawdź sama polecam 🙂

  • Odpowiedz
    Magda /All things pretty and simple
    30 sierpnia 2016 o godzinie 08:56

    Brrrrr końskie włosy??? Ja piję tylko kawusię świeżo mieloną, z ekspresu i uwielbiam cappucino! Nie miałam pojęcia, że w TM też można parzyć kawę! Niesamowite to urządzenie! Mam nadzieję, że kiedyś wypijemy razem kawusie:-)

  • Odpowiedz
    Alicja
    1 września 2016 o godzinie 09:17

    Byłam widziałam. Było bardzo ciekawie ale takich wałków nie widziałam a szkoda bo są super . Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    2 września 2016 o godzinie 05:55

    Koniecznie musimy wypić razem kawę – mamy wiele wspólnych tematów 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    2 września 2016 o godzinie 05:56

    Witaj Alicjo, wałki były super – aż trudno się zdecydować co wybrać 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    2 września 2016 o godzinie 12:44

    Też miałam przyjemność w tym roku, zobaczyć te cudeńka na straganach. Najbardziej ciekawa byłam targu staroci, w sumie to był mój pierwszy raz i nie wróciłam rozczarowana, było co podziwiać, choć ceny dość wygórowane. Pozdrawiam Iwona J.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    2 września 2016 o godzinie 12:50

    Pięknie udekorowałaś stół, kwiaty i kolory cudne, a tort już mi ślinka leci. Pozdrawiam cieplutko Iwona J.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    2 września 2016 o godzinie 12:57

    Śliczny fotelik, pokazywałaś go może po metamorfozie? Bo jakoś nie mogę znaleźć, twój blog znalazłam przypadkiem i teraz w miarę możliwości, czytam niektóre posty. Napracowałaś się z tymi serduszkami, ale fajnie wyszło. Iwona J.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    2 września 2016 o godzinie 13:10

    Muszę kiedyś spróbować, bo też mam Zeptera i dzięki za rady jakie kupować i jak przechowywać, bo nigdy nie wiem czy są świeże i potem wychodzą takie sobie. Iwona J.

  • Odpowiedz
    Zuzanna F
    2 września 2016 o godzinie 14:46

    Cudownie. Jako dziecko mieszkałam w Gdańsku, zawsze tęsknie. Wałki, deski i skrzynki na listy hit! 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 września 2016 o godzinie 09:58

    Ja też dotarłam do staroci – upolowałam piękne kieliszki do wina po 3zł 🙂

  • Odpowiedz
    Unknown
    3 września 2016 o godzinie 09:59

    Piękne stoliki w salonie. Możesz zdradzić gdzie je upolowałaś? Metamorfoza poprostu fenomenalna:-)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 września 2016 o godzinie 10:02

    Gdańsk jest super – odkrywam to miasto. Na pewno będę tu wracać. Zgadzam się z Tobą to bardzo oryginalne przedmioty – wałki już widziałam, ale skrzynki mnie zupełnie zaskoczyły. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 września 2016 o godzinie 10:03

    Witaj Iwono, niestety zabrakło mi czasu fotelik jeszcze czeka. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 września 2016 o godzinie 10:05

    Szparagi są super – odkryłam je zbyt późno 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 września 2016 o godzinie 10:08

    Dzięki. Stoliki kupiłam na allegro – były dużo tańsze niż w innych miejscach. Napisz na priv mam tel. do producenta. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 września 2016 o godzinie 15:03

    Dziękuję pozdrowienia

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    9 września 2016 o godzinie 11:03

    Aż trudno uwierzyć, że talerze są z melaminy, wyglądają tak elegancko z białym obrusem. Moja zastawa biwakowa już się zużyła i w przyszłym roku poszukam coś nowego w tym stylu. W tym roku kupiłam sobie tackę właśnie z melaminy w netto za 7zł, miała właśnie służyć w plenerach, ale jest tak ładna że na razie mam ją w kuchni. Pozdrawiam Iwona J.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    9 września 2016 o godzinie 14:26

    To prawda zastawa wygląda zaskakująco ładnie. Przydałaby mi się taka taca szczególnie za 7zł 🙂
    Pozdrowienia

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    13 września 2016 o godzinie 16:37

    No patrz…. Nawet nie wiedziałam, że te garnki Zepter takie są podobne do moich AMC! Moje mają też termostaty(łącznie z pipsem – nigdy tego nieużywam), pokrywkę też mogę postawić na uchu od garnka. Kupiliśmyje je ponad dwadzieścia lat temu i nadal są w użyciu. Wtedy firma AMC dawała dożywotnią gwarancję na te gary (my mamy) , obecnie skrócili czas do 30-stu lat. Thermomix mam bardzo stary, bo tą pierwszą wersję, wszystko w zasadzie funkcjonuje tak samo (prawie! mniej elektroniki!)jak w tym całkiem nowym…. Noooo… Gotowania na parze akurat w starym nie przewidziano. Wydaje mi się także, że ten roboczy dzbanek jest też obecnie nieco większy.Ostatnio używam go częściej, bo tak jak napisałam na IG – ot, po prostu przestawiłam w bardziej widoczne miejsce, co było zresztą stratą dla mojej maszynki do kawy na kapsułki, bo to ona musiała iść do kąta… ;)Ba! Niestety mała kuchnia nie pozwala mi ze wszystkim rozłożyć się tak jakbym chciała…

  • Odpowiedz
    ania
    13 września 2016 o godzinie 19:50

    Ja zaczełam gotować zupy w TM od jakiś dwóch miesięcy i skończył się problem z resztkami zupy, znika cała. A że mój młodszy syn posmakował już takich zup to nie muszę mu gotować osobno. Zawsze gotowałam w szybkowarze ale teraz zupy są zdrowsze bo beż żadnych polepszaczy. Nawet kostkę rosołową robie w TM. Marzy mi się jeszcze KichenAid do ciast, niestety TM ma jedną wadę nie ubija dobrze białek na bezę. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    13 września 2016 o godzinie 20:56

    Dorotko jesteśmy jedna pólka wiekowa – u mnie też wszystko w gospodarstwie ma po 20 lat:) Szkoda pysznej kawuni coś poprzestawiaj i niech ekspres wraca.. choć w Twoich pięknych filiżankach każda kawa musi być super!!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    13 września 2016 o godzinie 21:02

    Zupy TM są ekstra. Ja tez robię kostkę rosołową w 2 wersjach mięsną i wegetariańską. Nie znam KichenAid a pianę ubijam zawsze w TM – choć przyznam, że nie robiłam bezy. Ale chcę zrobić ciasteczka amaretto one też są na bazie ubijanych białek sprawdzę czy TM podoła 🙂 Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    13 września 2016 o godzinie 21:18

    Coś mi się wydaje, że jednak Ja to jestem dużo starsza od Ciebie… 😉

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    14 września 2016 o godzinie 13:19

    Dorotko wszystko ustalimy nad Wałupszem 🙂

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    14 września 2016 o godzinie 21:20

    Zdjęcie z psem przecudne.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    15 września 2016 o godzinie 15:00

    Muszę szczerze przyznać, że nie moje – robiła je moja córka Agnieszka.

  • Odpowiedz
    Magda /All things pretty and simple
    19 września 2016 o godzinie 15:56

    ja tez lubie eksponowac swoje kolczyki, obecnie tez mam w ramce, z ta roznica, ze zamiast materialu mam siatke druciana. super diy!!! to z lisciem tez!!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    21 września 2016 o godzinie 15:07

    Dziękuję. Robiłaś swoją ramkę na kolczyki czy kupiłaś?

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    5 października 2016 o godzinie 09:23

    Pewnie pyszne, ale nie jestem fanką lodów.

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    5 października 2016 o godzinie 09:24

    Wszystkie kombinacje pięknie się prezentują.

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    5 października 2016 o godzinie 09:26

    Kolczykowe rozwiązanie mi się podoba, bo mam ich całe mnóstwo.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    5 października 2016 o godzinie 16:46

    Dziękuję

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    5 października 2016 o godzinie 16:47

    Basiu jak każda kobieta 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    5 października 2016 o godzinie 16:48

    Moje dzieci uwielbiają lody i sobety, dlatego robimy je często.

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    7 października 2016 o godzinie 16:14

    Super pomysł !!! Bardzo mi się podoba:)
    Czy dostałaś ode mnie maila?

    Pozdrawiam serdecznie.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    7 października 2016 o godzinie 16:45

    Dziękuję. Już spr mail. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    7 października 2016 o godzinie 16:45

    Dziękuję. Już spr mail. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    10 października 2016 o godzinie 19:49

    Bardzo lubię korki jako materiał do sporządzania dekoracji, nazbierało mi się ich znowu trochę, już patrzałam w sieci co można z nich zrobić, a możliwości są setki! 😉 Tablic jednak robić nie będę, bo mam już dwie metalowe – klateczka ze spinaczami na notatki (w kąciku komputerowym) była dla mnie zbyt mała. Twoje tablice wyszły bardzo fajnie, chociaż Ja bym tych korków nie malowała….;)

  • Odpowiedz
    Małgorzata P
    13 października 2016 o godzinie 18:03

    Świetny pomysł na tablicę z korków jest cudowna.Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    14 października 2016 o godzinie 13:33

    Okazało się,ze ja też mam wiele korków. Oprócz tych kupionych dostałam cała reklamówkę od koleżanki. Na pewno coś i u mnie jeszcze z nich powstanie. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    14 października 2016 o godzinie 13:35

    Dziękuję. Moja córeczka – właścicielka tablicy też jest nią zachwycona.

  • Odpowiedz
    Kasztanowy Domek
    15 października 2016 o godzinie 17:23

    Fajny pomysł! Pozdrawiam serdecznie!:)

    xxBasia

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    16 października 2016 o godzinie 07:08

    Dziękuję. Cieplutko pozdrawiam

  • Odpowiedz
    All about home
    23 października 2016 o godzinie 12:12

    Bardzo fajny pokoik 🙂

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    23 października 2016 o godzinie 15:30

    Powiem szczerze – zachwycam się! Fajnie wygląda skomponowanie tych dwóch kolorów i super, że stare meble dostały nowego blasku. Jestem zdania, że jeżeli jest coś dobre (a nibyjuż nie na czasie), należy to zostawić, ewentualnie przerobić… Chociaż Ja zaprzestałam już przemalowywać, jakoś zdrowy rozsądek wziął u mnie górę, bo to co robimy w naszych domach, to robimy dla nas samych.
    Uściski ślę!

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    24 października 2016 o godzinie 07:57

    Bardzo fajnie wyszło, te zestawienie kolorów jest idealne, nawet nie wiedziałam, że gorzka czekolada tak do mięty będzie pasowała. Fajnego pazura dodają czarno biała pościel i te lustro. Sama zastanawiam się nad malowaniem mebli z pokoju syna (ma wiśniowe), może rzeczywiście pomaluję tylko część albo tylko półki? Iwona J.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    24 października 2016 o godzinie 08:08

    Dziękuję

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    24 października 2016 o godzinie 08:41

    Dorotko dziękuję za komentarz. Wiem,że zawsze jesteś szczera 🙂 Dlatego jest mi bardzo miło, że osoba z dużym wyczuciem estetyki mi przyklasnęła 🙂 Pozdrowionka

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    24 października 2016 o godzinie 08:54

    Bardzo mi przyjemnie,że mogłam pozytywnie Cię zainspirować. Moja córka uwielbia swój pokój po remoncie. Zawsze dlatego też trzyma w nim porządek. I o to chodziło. Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Fajne Wnętrze
    24 października 2016 o godzinie 12:22

    Zestawienie kolorów świetne:) Pięknie wyszło:) A taką pomoc każda z nas by chciała mieć:) Buziaki, Aga

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    25 października 2016 o godzinie 20:25

    Wyszło pienie !!! Bardzo ciekawa kolorystyka, świetnie wpasowująca się w całość:)
    Gratuluję i pozdrawiam serdecznie:)

  • Odpowiedz
    Małgorzata P
    25 października 2016 o godzinie 21:55

    Śliczna metamorfoza pokoju.Piękna kolorystyka.Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz
    Małgorzata P
    25 października 2016 o godzinie 21:55

    Śliczna metamorfoza pokoju.Piękna kolorystyka.Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    26 października 2016 o godzinie 07:44

    Dziękuję. Miło mi,że do mnie wpadłaś mimo zamieszania jakie spowodowała Twoja przeprowadzka. Trzymam kciuki za Twoją córkę – ASP to uczelnia także mojej córki:) Przesyłam ciepłe pozdrowienia z drugiej strony Warszawy

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    26 października 2016 o godzinie 07:45

    Dzięki za pochwały od Specjalistki!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    26 października 2016 o godzinie 07:51

    Dziękuję bardzo. Zapraszam się na Twój blog 🙂 Przesyłam pozdrowienia.

  • Odpowiedz
    Bea
    27 października 2016 o godzinie 09:46

    Świetna propozycja na halloween 🙂 jakby tak jeszcze je ozdobić trochę na przykład pestkami z dyni albo laskami wanilii, to już w ogóle byłoby super!

  • Odpowiedz
    pana_kotka
    28 października 2016 o godzinie 10:31

    Do mojej sąsiadki w zeszłym roku na halloween przyszło parę dzieciaków w tym moja córka i jak wróciłą to właśnie opowiadała o super lodach które tam jedli. Poprosiłam później o przepis i faktycznie palce lizać 🙂 a z tymi ozdobami to też jest fajna sprawa tylko trzeba umieć odpowiednio dobrać dodatki do smaku lodów tak żeby się dobrze komponowały http://www.braciakoral.pl/blog/jesienne-dodatki-lodow tu jest parę fajnych wskazówek jak to robić 🙂 No i duuuużo punktów dla Ciebie za to że wspomniałaś o wersji bez śmietany – każdy wege czytelnik na pewno się ucieszy!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    28 października 2016 o godzinie 10:53

    Dzięki za komentarze i za linka do dodatków. Moje lody były mocno "sote". Nie jestem wege, ale coraz częściej zaczynam być 🙂 Serdecznie pozdrawiam

  • Odpowiedz
    All about home
    30 października 2016 o godzinie 12:14

    Zabawna ta zastawa 😉 Całość bardzo fajnie wygląda

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 listopada 2016 o godzinie 11:00

    Dziękuję. Zastawa rzeczywiście jest nietypowa te transparentne zielone talerze są bardzo oryginalne i idealnie pasują do moich luksferów.

  • Odpowiedz
    homelikeilike.com
    4 listopada 2016 o godzinie 09:40

    Bardzo dziękuję Alicjo! Piękne dekoracje! Jestem pod wrażeniem, sama chyba bym się nie odważyła piec rogali świętomarcińskich. Udostępniam dalej twój przepis 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    5 listopada 2016 o godzinie 07:06

    Dziękuję. To Twój wpis mnie zainspirował, a rogale nie takie trudne raczej pracochłonne 🙂

  • Odpowiedz
    Małgorzata P
    5 listopada 2016 o godzinie 14:11

    Nie jadłam tych rogali słyszałam ,ze są pyszne.Piękna dekoracja stołu na Święto Niepodległości.Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    6 listopada 2016 o godzinie 11:47

    Można mãkę żytnią albo bezglutenowe?

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    6 listopada 2016 o godzinie 15:46

    Robiłam z pszenną razową- były pyszne. Nie robiłam z mąką żytnią i bezglutenową niestety..

  • Odpowiedz
    Karolina Kalisiak
    6 listopada 2016 o godzinie 21:37

    Ale pięknie!!!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    7 listopada 2016 o godzinie 09:05

    Dziękuję za komentarz. Rzeczywiście te rogale są pyszne. Zrobiłam je specjalnie małe,żeby spróbować a nie najadać się nimi:) Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    7 listopada 2016 o godzinie 09:21

    Dziękuję! Lubię wracać to tych zdjęć. Warto tak zorganizować czas i zadać sobie trud przygotowania dekoracji nie tylko dla takich zdjęć:) Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Poczekajka
    7 listopada 2016 o godzinie 11:11

    Witam,ilu procentową śmietankę dodajemy do masy?

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    7 listopada 2016 o godzinie 11:42

    Ja dodawałam kremówkę (od 30% do 36% tłuszczu).Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Bo zena
    9 listopada 2016 o godzinie 16:24

    Dziękuję za przepis a dekoracja i porcelana rewelacyjna. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 listopada 2016 o godzinie 18:30

    Dziękuję serdecznie

  • Odpowiedz
    homelikeilike.com
    12 listopada 2016 o godzinie 22:27

    Świetna zmiana!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    13 listopada 2016 o godzinie 09:51

    Dziękuję.

  • Odpowiedz
    Fajne Wnętrze
    13 listopada 2016 o godzinie 14:35

    Zmiana na dobre:) Buziaki, Aga

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    14 listopada 2016 o godzinie 07:05

    Zgadzam się w 100% zmiana na bardzo dobrze. Dziękuję pozdrowionka

  • Odpowiedz
    Travelling Collector
    15 listopada 2016 o godzinie 23:27

    Podoba mi się.

  • Odpowiedz
    Małgorzata P
    16 listopada 2016 o godzinie 22:49

    Śliczna tapeta.Mnie czeka zmiana na przyszły rok ,trudny wybór co wybrać jest tyle wzorów. Pozdrawiam serdecznie.

  • Odpowiedz
    Małgorzata P
    16 listopada 2016 o godzinie 22:49

    Śliczna tapeta.Mnie czeka zmiana na przyszły rok ,trudny wybór co wybrać jest tyle wzorów. Pozdrawiam serdecznie.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    17 listopada 2016 o godzinie 07:06

    Wybór tapety to rzeczywiście niełatwa sprawa – na starą tapetę nie mogłam już patrzeć. Mam nadzieję,że nowa szybko się nie znudzi 🙂 Dziękuję i pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    17 listopada 2016 o godzinie 07:07

    Dzięki

  • Odpowiedz
    Ludwika Mielcarek
    17 listopada 2016 o godzinie 11:48

    Wspaniałe pomysły, piękne zdjęcia! Napewno wykorzystam. Pięknie nakryty stół to połowa powodzenia, a goście będą zachwyceni!😊👏

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    17 listopada 2016 o godzinie 16:20

    Dziękuję za miłe słowa. Bardzo lubię ładne nakrycia i choć czasami trzeba sporo czasu poświęcić no to, uważam że warto.Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    19 listopada 2016 o godzinie 14:45

    Zmiana na duży plus !!! Efekt wow…uwielbiam takie zmiany:)
    U mnie w domu też remont…i to generalny:)
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie:)

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    19 listopada 2016 o godzinie 14:46

    Ciasto wygląda zachęcająco…a ja walczę z niejedzeniem słodkości:)
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    19 listopada 2016 o godzinie 20:28

    Generalny remont brzmi super – czekam na relacje! Dziękuję za wizytę i komentarz:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    19 listopada 2016 o godzinie 20:36

    Ja też uważam na słodycze! Czasami jednak trzeba je jeść, bo są przyjemnością:) Pozdrowienia

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    20 listopada 2016 o godzinie 22:38

    … to teraz czekam na ten przepis thermomixowy! Przyznam się bijąc w pierś, że od tej pory jak mam go na wzroku, używam go częściej… 😉

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    22 listopada 2016 o godzinie 18:37

    Przepis na piernik do polecenia- wielokrotnie robiony u mnie w domu. Mój thermomix stoi zawsze pod ręką nie sposób o nim zapomnieć:) Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    efca
    26 listopada 2016 o godzinie 16:04

    Czy robiłaś już coś z tego bloga koral? Przeglądam go, jest dużo ciekawych pomysłów, tylko chciałam zapytać o sami i wykonanie, zanim się zabiorę 🙂

  • Odpowiedz
    ania
    26 listopada 2016 o godzinie 22:40

    Ale cudnie wygląda ten piernik, ja swoje silikonowe foremki oddałam na cele charytatywne bo jakoś ciasto nie chciało mi z niego wyjść, teraz już wiem dlaczego 🙂 a piernik wygląda smakowicie 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    28 listopada 2016 o godzinie 07:06

    Dziękuję. Ciągle się czegoś uczymy 🙂

  • Odpowiedz
    Małgorzata P
    29 listopada 2016 o godzinie 22:45

    Święta bez piernika nie wyobrażam sobie.Mama ma książkę z 1954 roku i piernik robimy z tego przepisu.Serdecznie pozdrawiam.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    1 grudnia 2016 o godzinie 09:52

    U mnie piernik tez jest obowiązkowy. Ostatnio dostałam od brata cały karton starych książek kucharskich, które kupił na kiermaszu po 1 zł:) Dziękuję za komentarz pozdrawiam cieplutko

  • Odpowiedz
    Magda /All things pretty and simple
    2 grudnia 2016 o godzinie 07:16

    Piękne są karnisze w kolorze miedzi-szkoda, że do naszego wnętrza nie pasuje ten kolor. Ale moze do domu beda pasowac? Podziwiam Twój upór! Mozna powiedziec, ze stanelas na glowie:-) calość wygląda pieknie i elegancko!

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    2 grudnia 2016 o godzinie 14:02

    Wow! Zmiana niesamowita tak porównując z ostatnim zdjęciem, bo Ja "różyczkowa" ani bordowa zbytnio nie jestem. Karnisze w miedzi są piękne, chociaż miedziane dodatki w domu to już nie moja bajka (z patelni miedzianej jednak bym się ucieszyła! 😉 )

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    2 grudnia 2016 o godzinie 18:55

    Dziękuję, rzeczywiście uparłam się na remont. Początki były trudne, na końcówce mam wsparcie całej rodziny. Twój domek będzie na pewno śliczny i przytulny – miejsce jest rewelacyjne – będziecie mieszkać jak na wakacjach.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    2 grudnia 2016 o godzinie 18:59

    Zmiana była konieczna. Kilka lat temu chyba mi odbiło, że zdecydowałam się na te ostre kolory i wzory! Miedziane naczynia są cool, ale nie do mojej kuchni – przynajmniej na razie 🙂 Dorotko pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    3 grudnia 2016 o godzinie 20:06

    Elegancko wyszło! Ja też mam słabość do wszelkich słoików i buteleczek… Ostatnii czasy zaczęłam zbierać po mięsnej galarecie, bo mam względem nich poważne zamiary na czas lata…
    Luknę zaraz na Fejsa, co to za konkurs.
    Uściski kochana!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    4 grudnia 2016 o godzinie 11:54

    Rozumiem słoiki -choć mój M mawia,że to bzik:), ale nie znam pojemników po mięsnej galarecie. To chyba coś typowego dla Niemiec? Bardzo dziękuję, pozdrawiam już prawie świątecznie 🙂

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    7 grudnia 2016 o godzinie 13:58

    Piękne są te obrusy, bieżniki, podkładki i serwetki! Każdy, nawet najbardziej zwykły stół można odmienić odpowiednio go ubierając.
    Dla mnie osobiście najbardziej jednak podchodzą te mniej kolorowe zestawienia, czyli biel, biel ze srebrem,odcienie szarości z błyskiem, bo bynajmniej w tym roku taka u mnie kolorystyka panuje. Chociaż coraz bardziej ciągnie mnie do czerwieni i w przyszłym roku święta będą już napewno z nią w roli głównej. Mam pewien pomysł, muszę jednak poczekać na przeceny poświąteczne pewnych tekstylii, ale o tym cicho – szaaaaa, aż do następnego roku! 😉

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    7 grudnia 2016 o godzinie 16:59

    Dzięki za komentarz. Mnie zawsze poruszała biel i srebro 🙂 Moi klienci wybierają ten zestaw w bieżącym roku w 90%. Ecru odchodzi… – sama jestem zdziwiona tym faktem.
    Na pewno wypatrzyłaś coś nietuzinkowego – czekam nawet do przyszłych świąt 🙂

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    7 grudnia 2016 o godzinie 20:01

    Coś takiego… U nas nadal modna czerwień, jednak w wydaniach czerwonozielonej kratki,czyli jak z filmów rodem z USA, bądź nowy trend, to rozmaitość wzorzasta na stole: krateczki, paseczki, groszki – w bieli i czerwieni i to jest naprawdę bardzo fajne!W jednym z moich postów nawet to pokazałam.

  • Odpowiedz
    indianadriana
    10 grudnia 2016 o godzinie 09:36

    Uwielbiam takie kolory:) bardzo ładne kompozycje:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    10 grudnia 2016 o godzinie 09:54

    Dorotko moda to jedno a nasze wybory to drugie. Często wybieramy coś praktycznego, aby posłużyło nam nie tylko w okresie świąt. W tekstyliach stołowych jest to bardzo widoczne. Taniej jest kupić bieżnik czy serwetę świąteczną niż cały obrus, który wykorzystamy raz w roku. A dodatkowo trendy w następnym roku będą podpowiadać coś zupełnie innego:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    10 grudnia 2016 o godzinie 09:55

    Dziękuję 🙂

  • Odpowiedz
    Malowana Słońcem
    10 grudnia 2016 o godzinie 10:13

    Pięknie to wszystko wygląda.
    A choineczce z serwetki przyjrzę się bliżej. 🙂
    Super efekt. 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    10 grudnia 2016 o godzinie 12:13

    Dziękuję. Tu masz link (http://bit.ly/2hpeUku) do instrukcji składania serwetki w choinkę (najlepiej jak serwetka ma wymiar 50×50). Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    10 grudnia 2016 o godzinie 12:36

    Pięknie !!! Każda propozycja podoba mi się. Ale chyba te złote gwiazdki mnie urzekły.
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

  • Odpowiedz
    Malowana Słońcem
    10 grudnia 2016 o godzinie 14:58

    Naprawdę pięknie to wszystko wygląda. 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    11 grudnia 2016 o godzinie 09:35

    Dziękuję. Czekam na Twoje "wyremontowane" zdjęcia! Chyba zdążysz przed świętami 🙂

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    14 grudnia 2016 o godzinie 14:21

    Piękne aranżacje. Już zachorowałam na te serwetki i obrusy ze srebrną nitką. Iwona J.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    15 grudnia 2016 o godzinie 18:35

    🙂

  • Odpowiedz
    Katarzyna
    19 grudnia 2016 o godzinie 11:19

    Pięknie zastawiony stół, ale prócz naczyń moją uwagę przykuły wspaniałe serwetki.

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    20 grudnia 2016 o godzinie 08:28

    Chcę zrobić te rogaliki na Święta. Ile dni są świeże? Oczywiście nie wątpię, że znikają szybko, ale chciałabym zrobić wcześniej i schować 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    21 grudnia 2016 o godzinie 20:37

    Spokojnie możesz tak zrobić. Robiłam ostatnio te rogaliki z białym makiem leżały kilka dni pod lnianą serwetką.

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    23 grudnia 2016 o godzinie 22:30

    No patrz! A Ja na pierwszy rzut oka pomyślałam, że to jakiś mocno skomplikowany tort… 😉
    Dopiero później przeczytałam posta… hihi!;) Wygląda bardzo zachęcająco i chociaż Ja nutelli nie lubię, to moje dzieci ją kochają…:)
    Alu, życzę Ci zdrowych, radosnych i rodzinnych świąt Bożego Narodzenia!
    Ze spokojem w sercu i pokojem na świecie…
    I wytchnieniem.
    Serdeczności!

  • Odpowiedz
    Małgorzata P
    25 grudnia 2016 o godzinie 22:04

    Świetny pomysł na ciasto bez pieczenia.Wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku.Serdecznie pozdrawiam.

  • Odpowiedz
    Małgorzata P
    25 grudnia 2016 o godzinie 22:04

    Świetny pomysł na ciasto bez pieczenia.Wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku.Serdecznie pozdrawiam.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    26 grudnia 2016 o godzinie 17:34

    Dziękuję serdecznie za piękne życzenia. Wszystkie najlepszego dla Ciebie!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    26 grudnia 2016 o godzinie 17:43

    Serdecznie dziękuję. Wszystkiego najlepszego dla Ciebie życzę Ci wspaniałego Nowego Roku, pięknych robótek, które zachwycają międzynarodowe towarzystwo Twoich czytelników 🙂

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    27 grudnia 2016 o godzinie 19:47

    Ojej, to się u Ciebie dużo w te święta działo, oj działo…
    Ja byłam chora (zdaje się dwa lata temu) na samą Wigilię, moi faceci musieli wiele sami robić i powiem, że ciężko im było (typowe – gdzie są widelce? hihi… a niby mieszkają tyle lat w tym domu). Mam nadzieję, że wszystko u Was już o.k. Nowe logo fajne, będę musiała się jednak do niego przyzwyczaić… 😉
    Tobie również życzę szczęśliwego Nowego Roku!
    Trzymaj się Alu! 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    28 grudnia 2016 o godzinie 20:51

    Niestety choroba przeniosła się na M. Dziś z przyjemnością uciekłam do pracy. Sami muszą sobie podawać herbatkę, soczek, kanapeczkę itp. Mam nadzieję,że mnie zaraza ominie. Wszystkiego dobrego Dorotko!

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    1 stycznia 2017 o godzinie 22:09

    Najważniejsze to odkryć w sobie dziecko…Tobie to się chyba udało:)
    Magia Świąt udziela się wszystkim, dorosłym również:)
    Gratuluję Ci blogowania oraz sukcesów zawodowych, oraz tego, że robisz to co lubisz:)
    Tak trzymać:)
    Szczęśliwego Nowego Roku !Dużo zdrówka:)

  • Odpowiedz
    Eliza Art
    2 stycznia 2017 o godzinie 14:20

    Alicjo! U Ciebie jest jak "w krainie czarów". Pięknie przystrojone i podane- wszystko zachwyca, łącznie ze zdjęciami i opisami.
    Pozdrawiam i życzę:365 szczęśliwych dni,52 cudownych weekendów,
    12 wspaniałych miesięcy, 4 kolorowych pór roku
    i spełnienia wszystkich marzeń w Nowym Roku!!!
    Ela

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 stycznia 2017 o godzinie 07:11

    Dziękuję:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 stycznia 2017 o godzinie 07:12

    Piękne życzenia – bardzo dziękuję!

  • Odpowiedz
    Ava Valk
    3 stycznia 2017 o godzinie 11:56

    Serdeczności! Życzę Ci kolejnego pięknego Roku!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    3 stycznia 2017 o godzinie 21:15

    Dziękuję bardzo! Miło że u mnie bywasz:) Wszystkiego dobrego dla Ciebie!

  • Odpowiedz
    Home Things
    7 stycznia 2017 o godzinie 22:25

    Też takiej używam 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    8 stycznia 2017 o godzinie 08:43

    To jest przepis odrobinę zmodyfikowany z książki Miodowy tydzień z Thermomixem. Jest super nic ująć nic dodać:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    8 stycznia 2017 o godzinie 09:08

    Dziękuję. Serwetki tekstylne to mój konik, bzik i jednocześnie misja. Takie serwetki dopełniają elegancki stół.

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    12 lutego 2017 o godzinie 19:32

    Ładniutko, ładniutko…
    Na tej podkładce to jakiś materiał widzę?
    Kochana, jeżeli miałabym szyć, to już to jest nie dla mnie… Do szycia mam dwie lewe ręce… 😉

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 lutego 2017 o godzinie 19:34

    Dla lewych rąk przygotuję gotowce w moim sklepie:) Cieplutko pozdrawiam sprzed kominka:)

  • Odpowiedz
    Eliza Art
    13 lutego 2017 o godzinie 12:32

    Jak "miłośnie" się zrobiło , cieplutko na sercu i duszy na widok tak pięknie ozdobionego stołu. Och te Walentynki!!! Miłego, pięknego tygodnia. Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    14 lutego 2017 o godzinie 20:36

    Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    pastelovenitki
    18 lutego 2017 o godzinie 13:09

    Myślę, że dobra zabawa to nie tylko przywilej najmłodszych i młodocianych i dobrze bawić można się w każdym wieku. Po zdjęciach mogę ocenić zabawę karnawałową na bardzo udaną, więc czego chcieć więcej!? Lubię, gdy ktoś ma dużo dystansu do siebie i świeże pomysły, więc punkt dla Ciebie!

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    19 lutego 2017 o godzinie 10:57

    Super kostiumy i super humory! :)))
    U nas karnawał trwa na całego! Zresztą Północna Westfalia słynie właśnie z karnawałowych zabaw i szaleństw… Przyszły tydzień będzie bardzo obfitujący nie tylko w jedzenie pączków, ale i tak zwane "sitzungen" oraz pochody karnawałowe, gdzie szczególną radość mają dzieciaki, bo w tłumy ludzkie rzucane będą tony słodyczy i tu panuje regóła – kto pierwszy, ten lepszy! 😉 Oczywiście kostiumy na codzień (nawet w pracy) mile widziane. Jak będę na siłach, to może obfocę, bo narazie to dopadły mnie wirusy…
    Aranżacje z serwetkami i podkładkami śliczne… Najbardziej podoba mi się drugie i trzecie zdjęcie… 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    19 lutego 2017 o godzinie 13:47

    Dzięki. Dystans do siebie to moje drugie "imię":) Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    19 lutego 2017 o godzinie 13:51

    Porób zdjęcia koniecznie – tylko uważaj,żeby Cię nie pozwali:) My już wyszliśmy z chorób – życzę zdrówka!!!

  • Odpowiedz
    Barbara Wójcik
    20 lutego 2017 o godzinie 10:44

    Super zabawa:-) A dekoracje stołowe- rewelacja.

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    21 lutego 2017 o godzinie 20:37

    Masz rację, że oprawa stołu i to jak podajemy potrawy jest bardzo ważne, dla mnie osobiście chyba najważniejsze. Nie wyobrażam sobie, aby koło tego tematu przejść obojętnie:) Twoje propozycje ubrania stołu są super ! Jak zawsze…a co do zabawy karnawałowe, to słów mi brak. Musiało być świetnie, tylko Wam pozazdrościć pomysłów i świetnej zabawy. Wyglądałaś super !!!
    Pozdrawim cieplutko:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    24 lutego 2017 o godzinie 17:16

    Dziękuję

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    24 lutego 2017 o godzinie 17:17

    Dziękuję

  • Odpowiedz
    Hania
    7 marca 2017 o godzinie 10:26

    Zapowiada się pysznie, aż mi ochoty narobiłaś na kwaśnicę 😀

  • Odpowiedz
    Agata Murawska
    9 marca 2017 o godzinie 15:32

    Super zmiany ! Super efekty ! Masz rację, że nie trzeba zawsze dużych pieniędzy aby zmiany były widoczne i korzystne. Sypialnia zyskała bardzo na nowej kolorystyce. Niby nic a jednak…
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    9 marca 2017 o godzinie 18:11

    Kurcze, jaka Ty kreatywna jesteś! Wielki plus z przemalowaniem tej lampy w sypialni, o niebo lepiej, że znikł ten bordowy kolor (sorki, ale nie pałam miłością do tego koloru, tak jak i różyczek).Doniczek nigdy nie przemalowywałam, bo mam ich tyle w piwnicy i to wszelkiej maści , że zawsze jak coś potrzebuję, to…? Mam! Ale… Ostatnio kupiłam piękną osłonkę w kształcie muszli (mam podobną srebrną, rośnie w niej storczyk). Ta nowa nie jest z takiego samego materiału co ta pierwsza, ale była tak tania i jest ciekawa w formie, no i duża, niestety żeby całość jakość zgrać, będę musiała ją chyba pociągnąć srebrnym sprayem. Z drobiazgami jeszcze mogę pobawić się w przemalowania, ale od mebli to umywam już łapki…
    Maila przeczytałam, czekam już z niecierpliwością! ;)))

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    9 marca 2017 o godzinie 19:22

    Najprościej jest wyrzucić stare i kupić nowe, ale mój sposób funkcjonowania taki nie jest:) Dzięki za wizytę i pochwały od Specjalistki!

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    9 marca 2017 o godzinie 19:25

    Masz rację z tym bordzikiem- było nie do zniesienia w obecnej rzeczywistości. Na swoją obronę dodam tylko, że poprzedni zestaw powstał prawie 10 lat temu:) Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Sylwia
    10 marca 2017 o godzinie 16:30

    Wygląda wyśmienicie! Istne arcydzieło 🙂 Palce lizać. Pozdrawiam i dziękuję

  • Odpowiedz
    Home Things
    10 marca 2017 o godzinie 22:20

    Efekt super, od razu widać różnicę 🙂 Na malowanie abażurów bym nie wpadła, świetne 🙂

  • Odpowiedz
    Dzi
    11 marca 2017 o godzinie 09:45

    Kurcze, genialny pomysł!

  • Odpowiedz
    Rosa Czyta
    11 marca 2017 o godzinie 10:05

    Świetne pomysły, można fantastycznie odświeżyć stare przedmioty i dom, żeby było przyjemniej dla oka 😀

  • Odpowiedz
    Justyna Szmuc
    11 marca 2017 o godzinie 11:04

    świetne zmiany 🙂 bardzo lubię takie projekty DIY

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 marca 2017 o godzinie 07:10

    Dzięki

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 marca 2017 o godzinie 07:11

    Dzięki.

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 marca 2017 o godzinie 07:13

    Dziękuję. To prawda wiele przedmiotów jest w naszym otoczeniu i z latami się starzeją- ale odświeżanie im pomaga:)

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    12 marca 2017 o godzinie 07:13

    Dziękuję.

  • Odpowiedz
    Dorota von Cologne
    13 marca 2017 o godzinie 13:25

    Alu, zawsze tak jest, że najpierw czymś się zachwycamy, a po latach śmiejemy się z tego i z niedowierzaniem kiwamy głowami, bynajmniej Ja tak mam… Jak przeglądam stare fotografie i widzę na ten przykład zastawiony stół wszelką zbieraniną talerzy, bez składu i ładu, aż niemożliwe, że nie widziałam wtedy w tym żadnej masakry! ;))))

  • Odpowiedz
    Alicja K w krainie..
    14 marca 2017 o godzinie 10:48

    Masz rację. Dlatego nigdy nie zrobię tatuażu:) Pozdrawiam buziaki

  • Odpowiedz
    Mmalena
    28 maja 2017 o godzinie 10:39

    Rabarbar jest pyszny. Kompot z rabarbaru to taki mój smak dzieciństwa. 🙂 Tarta wygląda super – szczególnie te okręgi z rabarbaru. Mniam 🙂

  • Odpowiedz
    Gleam Oblivion
    28 maja 2017 o godzinie 10:45

    Wygląda przepysznie. Muszę wypróbować. Mój małz uwielbia ciasto z rabarbarem. Choć i ja również nim nie pogardzę.

  • Odpowiedz
    Aga
    28 maja 2017 o godzinie 11:20

    Przepyszna tarta, apetyczne zdjęcia 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz
    Konceptualnik
    28 maja 2017 o godzinie 22:19

    Uwielbiam rabarbar! 🙂 nawet sam z cukrem 🙂

  • Odpowiedz
    Daria | bezgrzesznarozpusta.pl
    6 czerwca 2017 o godzinie 17:01

    Uwielbiam rabarbar <3

  • Odpowiedz
    Elżbieta Manuiło
    6 czerwca 2017 o godzinie 17:07

    Uwielbiam takie nadzienie, a jeszcze zdrowe, super!

  • Odpowiedz
    Tatiana
    6 czerwca 2017 o godzinie 21:12

    Ale ciekawe ułożenie rabarbaru- ja zawsze kroje na kawałki 2-3cm i gesto upycham na ciescie.
    Ciekawe ze ciasto bez jajek….chyba miod wszystko wiaże…

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      7 czerwca 2017 o godzinie 08:06

      To ciasto wychodzi bardzo kruche. Może rzeczywiście to dzięki miodowi się nie rozpada 🙂

  • Odpowiedz
    voncologne
    25 czerwca 2017 o godzinie 18:03

    Kurcze, ale dawno mnie tu nie było! A tutaj takie nowości! Powiem Ci, że mi tam rabarbar w ciastach smakuje… W tym roku powtarzałam tą zakręconą tartę parę razy. Szkoda, że już po sezonie na te kwaśne łodygi, bo robiłabym to ciasto przez cały rok….

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      25 czerwca 2017 o godzinie 20:00

      Mnie też dawno tu nie było:) Twoje zdjęcia ciast z rabarbarem na mnie zadziałały. Mogę się zapisać do kubu rabarbarowego 🙂

  • Odpowiedz
    voncologne
    25 czerwca 2017 o godzinie 18:06

    O kurcze! Mój mąś wciągnąłby wszystkie! On uwielbia serniki w każdej postaci , Ja zresztą też….

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      25 czerwca 2017 o godzinie 20:03

      Ja też bardzo lubię sernik na zimno:) Może uda się nam razem popróbować coś na Mazurach? Pozdrowionka

  • Odpowiedz
    magda
    25 czerwca 2017 o godzinie 20:50

    Naprawdę wygląda to mega elegancko! Biegnę sprawdzić Twój przepis na sernik! Buziaki!

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      26 czerwca 2017 o godzinie 06:52

      Dzięki za miłe słowa!

  • Odpowiedz
    Iwona
    23 września 2017 o godzinie 19:40

    Dzień dobry,
    Chciałabym zapytać, czy zbiegiem czasu okleina zaczęła gorzej wyglądać? Czy zaczęła się odklejać? Waham się, czy oklejać szafę w przedpokoju, czy może lepiej ją pomalować?
    Pozdrawiam!

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      27 września 2017 o godzinie 07:01

      Iwono, okleina jest w świetnej formie. Dobrze się myje i wygląda na prawdę świetnie – tak jak na początku. Bardzo ważne jest aby ją dobrze nakleić bez „burchli” później nie robi problemów.

  • Odpowiedz
    Anua
    27 września 2017 o godzinie 13:15

    Podkładki dają szerokie możliwości aranżacyjne 🙂 Wszystkie u Ciebie wyglądają pięknie! 🙂 A ich praktyczna strona jest nie mniej istotna 😉 ps. też już tęsknię za latem..

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      27 września 2017 o godzinie 20:49

      Dziękuję za Twój komentarz. Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    Matka Polka
    13 listopada 2017 o godzinie 11:55

    Pokój piękny, ale mnie bardziej fascynuje porządek w pokoju nastolatki. JAK TO ZROBIĆ ? Proszę o pomoc !!!!

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      15 listopada 2017 o godzinie 19:55

      U nas jest nieźle. Córka tak się cieszy odnowionym pokojem,że bardzo dba o niego.
      Pozdrawiam i dziękuję za komentarz Alicja

  • Odpowiedz
    Natalia
    11 stycznia 2018 o godzinie 10:32

    jak można wejść na cookidoo w innych jezykach?:)

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      12 stycznia 2018 o godzinie 18:33

      1.Kliknij w pomoc na głównej stronie cookidoo- pokaże Ci się flaga Polski jak to rozwiniesz zobaczysz flagi innych państw
      lub
      2.zamiast końcówki pl wpisz np. fr (Francja)

  • Odpowiedz
    natalia
    13 stycznia 2018 o godzinie 11:00

    jestem posiadaczką starszego modelu i niestety bez działającej wagi…z czystym sumieniem przyznaję sie do winy. przesuwałam urzadzenie po blacie jakos nie doczytałam instrukcji, przedstawiciel który mi sprzedawał tez nic nie wspomniał i stało sie…koszt naprawy prawie 500 zł 🙁

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      13 stycznia 2018 o godzinie 17:20

      Szkoda- waga daje duży komfort. Może wymień TM na nowy? Wiele restauracji korzysta z modelu TM31 do miksowania zup kremów – praktycznie nie potrzebują wagi. Spróbuj go wystawić na OLX ze szczerą informacją, że waga nie działa.

  • Odpowiedz
    uziyada
    26 stycznia 2018 o godzinie 12:36

    Ładnie prezentujące się nakrycia 🙂

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      26 stycznia 2018 o godzinie 19:36

      Dziękuję

  • Odpowiedz
    Monika
    2 marca 2018 o godzinie 17:53

    Czy mogłabym prosić o nazwę i numer tej farby w kolorze miętowym którą pomalowana jest ściana przy łóżku? Śliczny pokój 🙂

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      8 marca 2018 o godzinie 06:51

      Dziękuję. To Tikkurilla H372 wymieszana zgodnie z ich wzornikiem. Wzornik zawsze jest do obejrzenia w sklepach, gdzie mają mieszalniki.

  • Odpowiedz
    Paulina
    11 marca 2018 o godzinie 21:16

    Świetne rady. Ja mam problem z zebrą. Ciągle wychodzi mi zakalec. Może jest na to sposób?

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      12 marca 2018 o godzinie 06:52

      Dziękuję. Nie mam doświadczeń z zebrą. Ma Twoim miejscu poszukałabym innego przepisu np. na Przepisowni.

      • Odpowiedz
        Anita
        23 sierpnia 2020 o godzinie 23:21

        Witam a czy do mycia ręcznego mogę użyć płynu do naczyń i gąbki do naczyń?

        • Odpowiedz
          Alicja Kalisiak
          26 sierpnia 2020 o godzinie 15:07

          Tak płyn oczywiście. Gąbka nie ostrą stroną bo naczynie nie będzie błyszczące

  • Odpowiedz
    Alka
    17 marca 2018 o godzinie 14:03

    Również jestem posiadaczką starszego modelu.
    Instrukcję przeczytałam, zrozumiałam i zastosowałam i… waga i tak przestała działać po 3 latach zwykłego użytkowania. Biorąc pod uwagę liczbę osób, którym termomixowa waga sprawiła niemiłą niespodziankę (nawet odliczając te osoby, które przyczyniły się do uszkodzeń) – sądzę, że jest to po prostu słaby punkt tego użądzenia.

  • Odpowiedz
    Kasia
    23 marca 2018 o godzinie 15:05

    Czy te szkliwione doniczki jakoś Pani wcześniej przygotowywała do malowania? Odtluszczala czy szlifowala papierem ściernym? Zastanawiam się jak taka błyszcząca powierzchnia doniczki łapie farbę???

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      23 marca 2018 o godzinie 22:27

      Tylko wyczyściłam i wysuszyłam je przed malowaniem. Farba pięknie wszystko pokryła

  • Odpowiedz
    Concordiaa
    14 kwietnia 2018 o godzinie 10:58

    Wygląda przepysznie! Mój tata regularnie chodzi na pokrzywy, więc muszę mu szepnąć, żeby przyniósł więcej 😀 Na pewno wypróbuję przepis 🙂

  • Odpowiedz
    PIOTR
    30 maja 2018 o godzinie 15:12

    Ja również nie zgadzam się z argumentacją, że przesuwanie Thermomix’a TM5 jest przyczyną usterek związanych z działaniem wagi. Dlaczego ? Dlatego, że urządzenie powinno być na to odporne. Podczas swojej pracy bardzo często Thermomix sam powoduje duże wibracje – można powiedzieć, że „sam chodzi po stole” (np. podczas wyrabiania ciasta). Również bardzo dbamy o swojego Thermomix’a a pomimo to już dwukrotnie w ciągu 1,5 roku był w serwisie z powodu usterki wagi i choć przyznaję, że samo urządzenie jest rewelacyjne, to nie ulega wątpliwości, że wadą modelu TM5 są często występujące usterki wagi. Nie zgadzam się, że w większości przypadków (jak twierdzi producent) ich przyczyną jest niewłaściwe obchodzenie się z urządzeniem.

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      7 czerwca 2018 o godzinie 15:49

      Ja użytkuję TM5 od września tj. 9 miesięcy i nie miałam żadnych problemów. Używam go bardzo często i intensywnie, ale stosuję się do zaleceń o których pisałam wyżej – może to jednak działa pozytywnie?
      3-10-2018
      Mój Thermomix nadal działa bez najmniejszych problemów łącznie z wagą. Minął już rok. Korzystamy z niego bardzo intensywnie.

  • Odpowiedz
    Emilia
    14 października 2018 o godzinie 18:08

    Witam dziekuje za przepis na pewno wypróbuje 🙂 Pozdrawiam

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      15 października 2018 o godzinie 09:50

      Zapraszam na zdrowie 🙂

  • Odpowiedz
    Hotka
    14 października 2018 o godzinie 22:43

    Witam. Trochę sie pogubiłam – to ma być pigwa czy pigwowiec – to przecież dwie różne rośliny a w efekcie owoce no i tez różne smaki. Na zdjęciu widzę owoce pigwowca, ale w przepisie chaos – raz pigwa a raz pigwowiec. Pozdrawiam kulinarnie 🙂

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      15 października 2018 o godzinie 07:33

      Chodzi o pigwowca (owoce pigwowca japońskiego popularnie zwany pigwą). Pigwowiec to krzew, pigwa drzewo z owocami gruszkowatymi i większymi. Pigwowiec japoński na mniejsze owoce i bardzo twarde o tych właśnie pisze św.Hildegarda.

  • Odpowiedz
    kasia
    16 października 2018 o godzinie 00:47

    nie mam w posiadaniu sefleciarek, czy moge upiec to ciasto w blaszce, jesli tak to jak dlugi i w jakiej temp. oraz jakiej blaszce?

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      16 października 2018 o godzinie 08:11

      Oczywiście blaszka też jest ok. W tej formie też piekłam to pyszne ciasto. Polecam

  • Odpowiedz
    Eli
    8 lutego 2019 o godzinie 19:49

    synek jest uczulony na jajk, czym moge je zastąpić?

  • Odpowiedz
    Angela
    20 lutego 2019 o godzinie 10:25

    Wlasnie kupilismy Thermomix jeszcze czekam na dostawe. Chleb zytni na zakwasie robie od jakiegos czasu w domu. Moj chleb fermetuje ok 8 godz obecnie w piekarniku na 50 stopni. Chce ta fermentacje 8 godz na 50 st przeniesc do dzbana Thermomix. Trzyma wlasciwa temp. Wszystkie przepisy na chleb w thermomix mowia jednak inaczej. Nie uzywaja dzbana do dlugiej fermentacji? Czemu?

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      22 lutego 2019 o godzinie 18:48

      Ja po wyrobieniu ciasto na chleb zawsze wkładam do formy wyłożonej papierem. Robię to celowo, aby po wyrośnięciu chleb tylko wsunąć do pieca. U mnie wyrośnięcie chleba też zajmuje ok.8 godz, ale nigdy nie wkładam go do pieca – po prostu stawiam w miarę ciepłe miejsce bez przeciągów. Ciasto w formie nakrywam ściereczką lub ręcznikiem papierowym. Po wyrobieniu ciasta Thermomix można łatwo umyć: trzeba wlać wody do ok. połowy naczynia miksującego, następnie włączyć obroty na poz.10 ok.2-3 s i jeszcze 2-3 s na obroty wsteczne. Jak ciasto zostanie w thermomix będzie cały oblepiony i pozasychany – mycie nie będzie fajne niestety. Moje 20 letnie doświadczenie w korzystaniu z TM opisałam tu:https://bit.ly/2p3PaM6

  • Odpowiedz
    Dorcia
    7 marca 2019 o godzinie 09:13

    Super dziękuję za podpowiedź 🙂

  • Odpowiedz
    Kubek
    1 kwietnia 2019 o godzinie 15:25

    Problem polega jedynie, ze kawa rozpuszczalna jest okropna w smaku, nie wspominając o jej przetworzeniu…. 😉

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      2 kwietnia 2019 o godzinie 10:15

      Tak to prawda, dlatego od pewnego czasu parzę kawę z pomocą drripera , kawiarki ciśnieniowej (włoski sposób) lub w french pressie 🙂

  • Odpowiedz
    Patrycja Skoczylas
    8 kwietnia 2019 o godzinie 11:53

    Dzień dobry 🙂
    Mam pytanie.. Chciałam dzisiaj zrobić chlebek po raz pierwszy, ale nie mam jeszcze zakwasu..
    W internecie znalazłam przepis na zakwas z samej mąki żytniej typ 2000 który „hoduje” się przez 4-5 dni.
    Czy mogę użyć takiego zakwasu do pierwszego chleba??

  • Odpowiedz
    Marta
    7 maja 2019 o godzinie 12:04

    Witam serdecznie,
    Mam pytanie odnośnie kaszy orkiszowej. Z tego co zauważyłam w przepisach Habermus pojawia się w różnej postaci : z płatków orkiszowych, z ziarna. Jestem trochę niepewna co ostatecznie użyć bo to pewnie wpływa na czas gotowania. W domu mam ziarno orkiszu grubo mielone oraz płatki orkiszowe drobne i chciałabym zrobić Habermus na Thermomix według Pani wskazówek . Co z tych dwóch by Pani użyła? I czy może mogę zamiennie robić Habermus raz z płatków a raz z ziaren według tych samych propocji i czasu gotowania?
    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za Pani

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      15 maja 2019 o godzinie 13:55

      Korzystam z kaszy orkiszowej, która nazywa się habermus. Kupuję ją gotową np. TU: https://bit.ly/2JFLegd
      Jeżeli miałabym wybierać ziarno czy płatki wybrałabym ziarno, ale musi być drobno zmielone – z czy thermomix nie będzie miał problemów:)

  • Odpowiedz
    Kasia
    22 czerwca 2019 o godzinie 09:24

    W naturalnej wegecie podajesz w składnikach grzyby a one są zakazane podczas postu

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      24 czerwca 2019 o godzinie 07:40

      Rzeczywiście w wegecie do postu powinno się je wykluczyć.

  • Odpowiedz
    Martyna
    1 lipca 2019 o godzinie 11:15

    Pysznie wygląda i pewnie tak samo smakuje!! :d Jestem zwolenniczką pięknie przygotowanych potraw <3 w dodatku zdrowych i pachnących 😀 Osobiście korzystam z cateringów od 2 lat i jestem strasznie zadowolona! Pyszne jedzenie i estetycznie zapakowane, aż chce się jeść! Polecam wszystkim przeglądarkę https://dietly.pl, można sobie tam wyszukać diety i cateringi z okolicy, i oczywiście wyszukiwać po smaku potraw 😀

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      13 lipca 2019 o godzinie 09:09

      Martyna chyba nie zupełnie zrozumiałaś mój wpis. Polecam własnoręczne przygotowanie jedzenia na wynos. Szczególnie serce mnie boli jak widzę kilkuletnie dzieci karmione takimi cateringowymi jedzeniami. Choćby były najcudowniejsze, nigdy nie zastąpią jedzenia przygotowanego przez rodziców. Jak widzę zawieszone na furtkach reklamówki z lunchbox-ami ok.6 rano w upalne dni już mi wyobraźnia podpowiada co tam w środku się dzieje i co się jeszcze może zadziać zanim zostanie zjedzone. Nigdy bym nie dała dziecku takich wytworów jedzeniowch szczelnie zafoliowanych w plastikowych pojemnikach i opakowaniach.

  • Odpowiedz
    Bogusia
    10 sierpnia 2019 o godzinie 23:44

    A czy orkisz to nie pszenica?

    • Odpowiedz
      Alicja K.
      16 sierpnia 2019 o godzinie 10:28

      Tak. Orkisz jest odmianą pszenicy. Natomiast ja polecam prawdziwy, certyfikowany orkisz, który nie podlegał modyfikacjom. Taki orkisz można kupić z pełnym zaufaniem w sklepach związanych z dietą św.Hildegardy. Dowiesz się więcej o orkiszu i diecie tu:https://zapraszamdostolu.pl/sw-hldegarda/

  • Monika
    12 września 2019 o godzinie 20:08

    Dziękuję za przepis

  • Odpowiedz
    Ania
    29 listopada 2019 o godzinie 18:20

    A czym byl malowany koszyczek i doniczka z motywem plecionki? Super błyszczą 🙂

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      5 grudnia 2019 o godzinie 09:57

      Był to srebrny spray zakupiony w sklepie z farbami do malowania ścian

  • Odpowiedz
    :)
    5 grudnia 2019 o godzinie 12:58

    […] to rewelacyjna platforma kulinarna przystosowana do Thermomix.  Pisałam już o cookidoo TU , ale od tego czasu sporo się zmieniło. Doszło sporo użytecznych funkcji! Przepisów też […]

  • Odpowiedz
    Chleb z orkiszu i żyta na zakwasie - Zapraszam do stołu - Alicja Kalisiak
    13 grudnia 2019 o godzinie 08:26

    […] wiecie sukcesywnie zgłębiam wiedzę przekazaną przez św.Hildegardę (tu link) jednocześnie szukając potwierdzenia jej przekazów w obecnych opracowaniach. Od razu dodam, że […]

  • Odpowiedz
    Przepis na zakwas do chleba - Zapraszam do stołu - Alicja Kalisiak
    17 grudnia 2019 o godzinie 10:11

    […] Tradycyjny polski chleb bez zbytecznej chemii, taki który można przechować przez kilka dni i jest pyszny to właśnie domowy chleb na zakwasie. Polecam mój przepis na chleb z mąki orkiszowej i żytniej TU LINK. […]

  • Odpowiedz
    Hala
    19 grudnia 2019 o godzinie 11:24

    Dlaczego babka płesznik do posypania? Jest twarda i niesmaczna, a właściwości ma takie jak chia albo siemie lniane.. ja ją dodaję pod koniec gotowania!

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      19 grudnia 2019 o godzinie 19:29

      Babka płesznik kilkakrotnie zwiększa swoją objętość w żołądku pochłaniając toksyny i metale ciężkie. Wygarnia też złogi z jelit. Nie musi być pyszna jest po prostu skuteczna.

  • Odpowiedz
    Milena
    24 grudnia 2019 o godzinie 09:36

    Niestety nie zgodzę się z tym że stosowanie się do zaleceń producenta załatwia sprawę, mam TM5 od po ad 2.5 roku, dbam o niego jak o żaden inny sprzęt wcześniej, do tego stoi na podstawce więc nic nie powinno się nic dziać, a jednak któregoś dnia waga po prostu zaczęła wariować, po czym w ogóle przestała działać.

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      28 grudnia 2019 o godzinie 09:16

      Milena to jest tylko urządzenie, jak każde może mieć awarię:) Oddaj TM do serwisu i ciesz się nim nadal.

  • Odpowiedz
    Rafał
    6 stycznia 2020 o godzinie 12:40

    Na problemy z wagą polecam filmik:
    https://www.youtube.com/watch?v=nXdWmuzP_08
    Problemem są zazwyczaj poluzowane mocowanie „stópek”.

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      14 stycznia 2020 o godzinie 12:32

      Dzięki Rafał 🙂

  • Odpowiedz
    Alicja Kalisiak
    14 marca 2020 o godzinie 13:02

    Trochę przyspiesza proces. Jednakże robiłam ten przepis na chleb w wersji z samą zwykłą wodą i też był pyszny i wyrośnięty.

  • Odpowiedz
    Małgosia
    14 marca 2020 o godzinie 14:15

    Co zmienia woda gazowana? Czy można użyć zwykłej?

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      15 marca 2020 o godzinie 07:59

      Trochę przyspiesza proces. Jednakże robiłam ten przepis na chleb w wersji z samą zwykłą wodą i też był pyszny i wyrośnięty.

  • Odpowiedz
    Elżbieta
    18 marca 2020 o godzinie 09:41

    Czy mogę „cząstkę zakwasu” ?

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      22 marca 2020 o godzinie 08:52

      Tak 🙂 Podaj mi w prywatnej wiadomości adres.

  • Odpowiedz
    Arkadiusz
    28 marca 2020 o godzinie 07:59

    Te rady są pomocne, lecz do sedna sprawy….
    TM 5 kupiony październik- listopad 2016r. – zadbany wręcz pedantycznie + nie było mowy o przesuwaniu thermomix’a po blacie, ZAWSZE gdy była potrzeba czyszczenia blatu, podnoszony ( tak stosowałem się również do tych rad podanych w poradniku)….

    Wpierw padło pokrętło (potencjometr) przed końcem gwarancji ( ciężko było ustawić dokładny czas gotowania, obrotów itp. ). To być może związane jest z możliwością dostania się płynów pod potencjometr np zdejmując pokrywę z naczynia – przeważnie coś skapnie na obudowę, spłynie do pokrętła, a człowiek nie zdąży przetrzeć. Panowie z serwisu naprawili na gwarancji ( tak została uznana) i wgrali najnowsze oprogramowanie. Hura wszystko działa ok 🙂

    Niestety waga wysiadła 25 marca 2020 r. kiedy żona wyrabiała ciasto na chleb…. Wpierw gramy latały przy odmierzaniu mąki, następnie po wyrobieniu ciasta TM zaczął pokazywać 0 lub MAX…

    Tu zaznaczę, że kolega Rafał może ( nie sprawdziłem tego) mieć rację.
    Przy wyrabianiu ciasta Thermomix na blacie ( dodam „sztywnym”) drga i czasami sam się przesuwa – poluzowały się stopki od wagi (główna przyczyna – wyrabianie różnego rodzaju mas na chleby, pizzę itp. gdy thermomix drga na blacie – drgania są szkodliwe!)

    Dziś w dobie pandemii podniosę rękawicę rzuconą przez thermomix’a i sam spróbuję naprawy – jeżeli mam płacić ok. 380zł + koszty wysyłki za poluzowane stoy wagi to dziękuję sam wolę spróbować 🙂

    Pozdrawiam i życzcie powodzenia 🙂

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      29 marca 2020 o godzinie 08:59

      Arku, to jest tylko urządzenie… Ja w swoim użytkowaniu przez ponad 20 lat 4 modeli TM nie miałam nigdy problemu z wagą. Dodam,że u mnie Thermomix nie ma łatwo 2-3 razy w ciągu tygodnia wyrabiam ciężkie ciasto na chleb, korzystam z niego ja i moja liczna rodzina. Ty przez 4 lata też jak piszesz też nie miałeś problemu z wagą. Sugeruję Ci jednak oddaj swój Thermomix w ręce fachowców. Opisz dokładnie wszystko w zgłoszeniu serwisowym. Lepiej poczekać chwilę na naprawę i cieszyć się nim przez kolejne lata. Bardzo Cię do tego zachęcam. Alicja

  • Odpowiedz
    Aneta
    28 marca 2020 o godzinie 16:26

    Witam,czy pamięta Pani nazwę tego sprayu?Właśnie taki srenrny błyszczący(a n8e matowy)kolor chcę uzyskać.Pozdrawiam,Aneta

  • Odpowiedz
    Bożena
    19 kwietnia 2020 o godzinie 21:39

    czy zakwaś odłożony z ciasta chlebowego ma być w lodówce przykryte też ściereczką?

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      22 kwietnia 2020 o godzinie 09:20

      Zawsze zakwas odkładam do słoika i zakręcam pokrywkę. Zakwas odłóż do lodówki jeżeli nazajutrz nie będziesz piec kolejnego chleba i analogicznie zostaw na stole jeżeli chcesz nazajutrz piec kolejny chleb.

  • Odpowiedz
    Bożena
    19 kwietnia 2020 o godzinie 21:46

    czy mogę wykorzystać mąkę żurkową tzn typ 1400? zamiast pytlowej?

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      22 kwietnia 2020 o godzinie 09:18

      Tak możesz – chleb będzie trochę „cięższy”. Jak zmienisz mąkę chleb będzie po prostu inny. Ja też zmieniam mąki, żeby było różnie. Na zdrowie!

  • Odpowiedz
    Jagoda
    19 kwietnia 2020 o godzinie 23:56

    Nie mam termomixu – czy w takim razie muszę mieszać dłużej (ręcznie)? 😀 jeśli tak to o ile dłużej?

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      22 kwietnia 2020 o godzinie 09:16

      Na pewno musisz mieszać dłużej – do uzyskania efektu jednolitego ciasta z malutkimi bąbelkami. Thermomix wyrabia ciasto z ogromną mocą w ciągu kilku minut- ręcę nie mają takiej mocy i regularności. Faceci są świetni do wyrabiania chleba 🙂

  • Odpowiedz
    Agnieszka
    22 kwietnia 2020 o godzinie 09:36

    Pyszny chlebek ❤️

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      22 kwietnia 2020 o godzinie 09:43

      Dzięki 🙂

  • Odpowiedz
    Ewa
    22 kwietnia 2020 o godzinie 21:14

    Wspaniale Alu gratuluję wspaniałą rzecz robisz dla innych.

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      23 kwietnia 2020 o godzinie 12:46

      Dziękuję

  • Odpowiedz
    Olimag
    26 maja 2020 o godzinie 14:30

    Ja używam TM31 od ok. 8 lat. Waga zaczęła mi szaleć ok. rok temu ( zaniża ). Oddałam go własnie do naprawy, która ma kosztować 300 zł. Miałam wczoraj pokaz nowego modelu TM6, na którym to właśnie Pani wyjaśniła mi, że wagi siadają przez przesuwanie.

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      28 maja 2020 o godzinie 12:38

      Ja bym użyła określenia siadały. TM6 nie miewa tych problemów, albo miewa bardzo sporadycznie.

  • Odpowiedz
    Ertius
    26 czerwca 2020 o godzinie 12:46

    Mieszkam we Włoszech 18 lat i jadam w różnych restauracjach jak i we włoskich domach.
    1. Pastasciutta (czyt. Pastasciutta; znaczenie suchy makaron) ta nazwą tyczy się wszystkich dań na bazie makaronów (różnych rodzajów) gotowanych i odprawianych różnymi sosami, owocami morza, warzywami itd. Prawdopodobnie chciałaś zrobić pasta al’amatriciana lub pasta fumé
    2. Żadnej parówki, nigdy
    3. Lepiej de Cecco niz Barilla
    4. Przecier/miąższ pomidorowy (nie koncentrat!) Potrzebuje więcej czasu żeby stracił keasotę
    5. Parmezan/pecorino/grana padano dodaje się już na talerzu

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      7 lipca 2020 o godzinie 15:26

      Dziękuję za tak ekspercki komentarz! Moi włoscy nauczyciele nie mieli tak dużej wiedzy na ten temat 🙂

  • Odpowiedz
    Beata
    7 października 2020 o godzinie 21:50

    Nie mam termomiksu czy można jakoś inaczej

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      2 listopada 2020 o godzinie 18:17

      Mocny blender da radę 🙂

  • Odpowiedz
    Łukasz
    18 listopada 2020 o godzinie 17:33

    Czy pani ksiazka z dietą na thermomix już jest? Można ją gdzieś kupić?

  • Odpowiedz
    swiat-orkiszu.pl
    19 stycznia 2021 o godzinie 10:20

    Dieta św. Hildegardy jest bardzo zdrowa i dobra również dla dzieci. Ziarno orkiszu wielu z nich smakuje ponieważ ma lekko orzechowy smak, a co za tym idzie jest „słodkie”. Dodatkowo dietę orkiszową św. Hildegardy mogą stosować osoby z uczuleniem na Gluten. Tak więc – my jesteśmy na TAK dla diety św. Hildegardy.

  • Odpowiedz
    Magda
    25 stycznia 2021 o godzinie 08:24

    Dzień dobry, czy ciasto na chleb ma leżeć te 8 godzin bez przykrycia?
    Pozdrawiam serdecznie

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      26 stycznia 2021 o godzinie 17:54

      Praktykowałam już wszystkie możliwości. Nie ma to większego znaczenia czy się przykryje czy nie. Ja nie przykrywam. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Bunia
    15 marca 2021 o godzinie 10:31

    A co z tą starą okleiną odchodząca na rogach? Zeszlifować? Zostawić i od razu oklejać?

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      17 marca 2021 o godzinie 22:11

      Ja bym zeszlifowała, lub usunęła to co odstaje. Obawiam się że będzie odpadać jak nie oczyścisz starej okleiny.

  • Odpowiedz
    swiat-orkiszu.pl
    25 kwietnia 2021 o godzinie 10:13

    Dieta św. Hildegardy jest bardzo zdrowa i aż miło, że coraz więcej osób ją zna i korzysta z jej dobrodziejstw.

  • Odpowiedz
    Ewa
    27 kwietnia 2021 o godzinie 13:17

    Włosi i sos z parówkami. Niemożliwe. Nie nadużywajcie nazw potraw. Sosy można zrobić ze wszystkiego i ze wszystkim, tylko nazywajcie je po swojemu.

    • Odpowiedz
      Alicja Kalisiak
      28 kwietnia 2021 o godzinie 15:17

      A widzisz, wszystko możliwe, bo przepis od włoskiej rodziny z Ancony 🙂