Dania obiadowe Kulinaria Nakrycie stołu Zapraszam do stołu

Chłodnik litewski na upały

Chłodnik litewski z ogórka rzodkiewki i koperku na bazie kefiru z dodatkiem ugotowanej botwiny to mój faworyt na upalne dni. W tym roku lato jest mocno chłodnikowe więc testuję różne zimne zupy. Tu link do bogatej oferty thermomix-owych przepisów chłodnikowych na cookidoo.pl

Do zestawu z chłodnikiem polecam młode ziemniaki ugotowane w Thermomix na varomie – są pyszne i szybkie do przygotowania – szczególnie w mundurkach!

Przepis na gotowanie młodych ziemniaków na Varomie:

  1. oczyszczone lub obrane młode ziemniaki podobnej wielkości (duże przekroić) włożyć do Varomy
  2. do naczynia miksującego nalać ok. 600g wody (daje się zawsze ok.250 g wody na każde 15 min gotowania – wrząca woda przyspieszy gotowanie)
  3. 800 g ziemniaków gotować ok. 30 min

Chłodnik litewski (porcja dla 3-4 osób):

Składniki:

  1. 3-4 małe ogórki
  2. 1/2 pęczka rzodkiewek
  3. posiekany koper do posypania (ok.1/4 pęczka)
  4. pokrojony szczypior lub 1/2 małej cebuli
  5. pokrojona na małe elementy ugotowana w niewielkiej ilości wody botwinka
  6. kefir ok. 1 litr
  7. 2 jaja (ugotowane na twardo)
  8. sól, pieprz

Wykonanie:

  1. ogórki obrać i pokroić w małe kostki
  2. rzodkiewki także pokroić w kostki lub plasterki
  3. do dużej misy wlać kefir, wystudzoną botwinkę łącznie z małą ilością wywaru
  4. pieprz, sól
  5. delikatnie wszystko wymieszać
  6. dodać posiekany koper
  7. dodać połówki ugotowanych jaj
  8. podawać z ugotowanymi młodymi ziemniakami pokraszonymi przyrumienioną cebulą (może być z dodatkiem wędzonego boczku)

Chłodnik litewski na upały to hicior wśród dorosłych z dziećmi jest trochę trudniej. Czasami trzeba coś „przyczarować” np. u mnie bywa też druga wersja chłodnika bez botwinki – wtedy chłodnik jest biały. Młode ziemniaki z okrasą z podsmażonej lub podduszonej cebuli w towarzystwie skwarek z wędzonego boczku są idealnym dodatkiem do każdego chłodnika w tradycyjnej polskiej wersji. A warto znać tradycje bo różnie z tym bywa w różnych regionach naszego kraju 🙂

Majster, który budował nasz dom opowiadał o ziemniakach bryzganych, którymi poczęstowała jego ekipę starsza kobieta. Naszykowała ugotowane młode ziemniaki, wiejskie zsiadłe mleko i zapytała czy chcą ziemniaki „bryzgane”. Wygłodniałe towarzystwo skwapliwie potwierdziło domyślając się, że bryzgane ziemniaki to ziemniaki ze skwarkami z cebulą. I to był błąd! Starsza pani zaczerpnęła duży haust tego mleka do swojej buzi i z dużym rozbryzgiem wypluła go na młode ziemniaki 🙂 I to właśnie są ziemniaki bryzgane.

Namawiam do odrobiny wysiłku przy nakryciu stołu na świeżym powietrzu. Lato mamy cudowne – korzystajmy z niego i róbmy nastrój – to sprzyja rodzinie. Dzieci mimo tendencji do bycia „tajemniczym Don Pedro” otwierają się i szczerze opowiadają o różnych małych i dużych sekretach. Do takich spotkań przy stole tęsknimy w zimne, dżdżyste szare dni. Taras, pomost czy altana to świetne miejsca na wieczorne pogaduchy w gronie przyjaciół i rodziny.

Może być bez tekstyliów, ale np. z liśćmi paproci z pobliskiego lasu na wakacjach. Polecam mój artykuł o zastawie piknikowej z melaniny  TU LINK

Nie byłabym sobą jakbym nie poleciła polnych kwiatów do ozdoby takiego wakacyjnego stołu:

 

 

Zostaw komentarz

3 + 10 =